5-miesięczny chłopiec skatowany na śmierć. Śledczy wydali list gończy za ojcem

2026-04-13 11:45

Prokuratura Rejonowa w Poznaniu poszukuje listem gończym 47-letniego Nazguriego Kavtarashviliego. Mężczyzna jest ojcem niespełna półrocznego chłopca, który zmarł w szpitalu w wyniku rozległych obrażeń głowy. Przedstawiciele organów ścigania podkreślają, że 47-latek odpowiada za drastyczne narażenie zdrowia i życia swojego małego synka.

List gończy

i

Autor: Shutterstock, materiały policyjne/ Shutterstock List gończy

Dramat 5-miesięcznego chłopca. Matka wróciła z zagranicy

Niespełna półroczne niemowlę zmarło w placówce medycznej wkrótce po tym, jak 40-letnia obywatelka Gruzji, Tamar K., odnalazła je nieprzytomne po powrocie z podróży do Mołdawii, gdzie leczyła zęby. W czasie jej nieobecności pieczę nad maluchem sprawował ojciec, również narodowości gruzińskiej, oraz dwóch obywateli Mołdawii. Lekarze błyskawicznie zdiagnozowali u małego pacjenta pęknięcie kości czaszki oraz poważne urazy mózgu, które wyraźnie wskazywały na użycie siły fizycznej. Matka dziecka, gdy przywiozła je do szpitala:

„Stanowczo zaprzeczyła, aby doszło do jakiegokolwiek urazu” - mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Szokujące obrażenia czaszki. Śledczy zatrzymują opiekunów

Medycy od samego początku wykluczyli wersję o braku zewnętrznych urazów mechanicznych u niemowlaka. Po nieudanej walce o uratowanie życia dziecka i przeprowadzonej sekcji zwłok ustalono, że śmiertelne obrażenia powstały najpewniej w wyniku niezwykle silnego potrząsania, a także uderzania głową o twardą powierzchnię lub celowego upuszczenia na podłogę. Funkcjonariusze aresztowali matkę zmarłego chłopca oraz towarzyszącego jej mężczyznę. Za kratki trafił również Vladislav M., który bezpośrednio uczestniczył w opiece nad maluchem w trakcie wyjazdu kobiety. Ojciec zapadł się pod ziemię i od tamtej pory ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości.

List gończy za Nazgurim Kavtarashvilim. Surowe kary za ukrywanie

Poznańscy śledczy oficjalnie uruchomili poszukiwania za uciekinierem, wydając za 47-latkiem list gończy. Prowadzący postępowanie poinformowali o postawionych mu zarzutach i trwających procedurach.

„Mężczyzna jest podejrzany o narażenie małoletniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenie mu pomocy, mimo że życiu dziecka realnie zagrażało niebezpieczeństwo” - wyjaśnia Wawrzyniak z prokuratury.

Prokurator stanowczo przypomniał również o konsekwencjach grożących każdej osobie, która pomaga poszukiwanemu w ucieczce. Zapewnienie mu jakiegokolwiek schronienia zagrożone jest karą do pięciu lat pozbawienia wolności.

Starogard Gdański. 10-tygodniowa dziewczynka nie żyje. Została skatowana