Agresywny doberman atakuje psy w Poznaniu. Mieszkańcy alarmują o kolejnych przypadkach

2025-11-18 10:39

W poznańskich mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej relacji o agresywnym dobermanie, który miał zaatakować już kilka psów, a nawet rzucać się na ludzi. Jeden z czworonogów walczy o życie po dotkliwych pogryzieniach, a właściciel dobermana – mimo wcześniejszej grzywny – ma nadal ignorować zasady bezpieczeństwa. Policja potwierdza kolejne zgłoszenia i prowadzi postępowania.

Agresywny doberman terror.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, na szarej chodnikowej kostce, leży zwinięta smycz dla psa w ciemnym kolorze, zakończona metalowym karabińczykiem. Chodnik rozciąga się od dołu zdjęcia do jego centrum, a za nim widoczny jest pas zielonej trawy. W tle, rozmyte, znajdują się rzędy bloków mieszkalnych o jasnych elewacjach, z widocznymi balkonami.
  • Na Wildzie i w okolicach grasuje agresywny doberman, który atakuje inne psy i ludzi, a jego właściciel ucieka z miejsca zdarzenia.
  • Właścicielka jednego z zaatakowanych psów relacjonuje, że jej pies ma poważne obrażenia i wymagał amputacji ucha po ataku nad Wartą.
  • Policja potwierdza dwa wcześniejsze zgłoszenia o atakach tego dobermana, w jednym przypadku pies zaatakowany zmarł, a właściciel dobermana został ukarany grzywną.
  • Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie niedzielnego ataku na Wartostradzie i apeluje o zgłaszanie podobnych incydentów.
  • Więcej informacji znajdziesz na eska.pl

Narastające zgłoszenia o agresywnym psie

W miniony weekend na grupie „Nieformalna Grupa Wildecka” pojawił się dramatyczny wpis kobiety, która nad Wartą – między mostem Królowej Jadwigi a wiaduktem Hetmańska – została zaatakowana wraz ze swoim psem przez dobermana biegającego bez smyczy. Jak opisała, jej czworonóg został pogryziony tak poważnie, że „jest obecnie w klinice, cały pogryziony, ma oderwane pół ucha i niezbędna będzie częściowa amputacja”. Kobieta dodała też, że właściciel psa „nawet z niego nie zszedł, ani nie chwycił swojego psa. Na koniec uciekł z miejsca zdarzenia”.

Kolejne relacje mieszkańców Wildy i okolic

Podobne informacje napływają również z rejonu Drogi Dębińskiej i ulicy Świętego Czesława. Obserwujący profilu Poznanmoment zgłaszali, że doberman miał nie tylko atakować inne psy, ale także wykazywać agresję wobec ludzi. W niedzielę na tej samej facebookowej grupie pojawił się kolejny post. Autorka poprosiła, aby zgłaszały się wszystkie osoby, które były świadkami agresywnego zachowania psa, zostały zaatakowane lub straciły własnego czworonoga w wyniku takich zdarzeń.

Policja potwierdza: były już wcześniejsze ataki

Jak informuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji, w tym roku funkcjonariusze przyjęli dwa oficjalne zawiadomienia dotyczące dobermana, który miał zaatakować inne psy podczas spaceru. W pierwszym przypadku, w połowie września na terenie Wildy, pogryziony pies trafił do weterynarza, jednak nie udało się go uratować. Już dzień po zgłoszeniu ustalono właściciela. - Wobec 67-latka skierowaliśmy wniosek o ukaranie do sądu w związku z niezachowaniem ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Decyzją sądu – właściciel psa został ukarany grzywną – opisuje podkom. Paterski. W niedzielę 16 listopada policja otrzymała kolejne zawiadomienie o pogryzieniu psa w okolicach Wartostrady. - Wiemy, kim jest jego właściciel. Zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności za to zdarzenie – dodaje funkcjonariusz. Policjanci prowadzą dalsze czynności, a mieszkańcy apelują o pilną reakcję, zanim dojdzie do kolejnych niebezpiecznych sytuacji.

Poznań Radio ESKA Google News

Masz dla nas ciekawy temat lub wystrzałową nowinę? Napisz do nas na adres [email protected]. Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy z Waszej okolicy!

Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych 2024 w Poznaniu

Gość Eski Poznań - Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania