- Na Wildzie i w okolicach grasuje agresywny doberman, który atakuje inne psy i ludzi, a jego właściciel ucieka z miejsca zdarzenia.
- Właścicielka jednego z zaatakowanych psów relacjonuje, że jej pies ma poważne obrażenia i wymagał amputacji ucha po ataku nad Wartą.
- Policja potwierdza dwa wcześniejsze zgłoszenia o atakach tego dobermana, w jednym przypadku pies zaatakowany zmarł, a właściciel dobermana został ukarany grzywną.
- Policja prowadzi dalsze czynności w sprawie niedzielnego ataku na Wartostradzie i apeluje o zgłaszanie podobnych incydentów.
- Więcej informacji znajdziesz na eska.pl
Narastające zgłoszenia o agresywnym psie
W miniony weekend na grupie „Nieformalna Grupa Wildecka” pojawił się dramatyczny wpis kobiety, która nad Wartą – między mostem Królowej Jadwigi a wiaduktem Hetmańska – została zaatakowana wraz ze swoim psem przez dobermana biegającego bez smyczy. Jak opisała, jej czworonóg został pogryziony tak poważnie, że „jest obecnie w klinice, cały pogryziony, ma oderwane pół ucha i niezbędna będzie częściowa amputacja”. Kobieta dodała też, że właściciel psa „nawet z niego nie zszedł, ani nie chwycił swojego psa. Na koniec uciekł z miejsca zdarzenia”.
Kolejne relacje mieszkańców Wildy i okolic
Podobne informacje napływają również z rejonu Drogi Dębińskiej i ulicy Świętego Czesława. Obserwujący profilu Poznanmoment zgłaszali, że doberman miał nie tylko atakować inne psy, ale także wykazywać agresję wobec ludzi. W niedzielę na tej samej facebookowej grupie pojawił się kolejny post. Autorka poprosiła, aby zgłaszały się wszystkie osoby, które były świadkami agresywnego zachowania psa, zostały zaatakowane lub straciły własnego czworonoga w wyniku takich zdarzeń.
Policja potwierdza: były już wcześniejsze ataki
Jak informuje podkom. Łukasz Paterski z poznańskiej policji, w tym roku funkcjonariusze przyjęli dwa oficjalne zawiadomienia dotyczące dobermana, który miał zaatakować inne psy podczas spaceru. W pierwszym przypadku, w połowie września na terenie Wildy, pogryziony pies trafił do weterynarza, jednak nie udało się go uratować. Już dzień po zgłoszeniu ustalono właściciela. - Wobec 67-latka skierowaliśmy wniosek o ukaranie do sądu w związku z niezachowaniem ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Decyzją sądu – właściciel psa został ukarany grzywną – opisuje podkom. Paterski. W niedzielę 16 listopada policja otrzymała kolejne zawiadomienie o pogryzieniu psa w okolicach Wartostrady. - Wiemy, kim jest jego właściciel. Zostanie on pociągnięty do odpowiedzialności za to zdarzenie – dodaje funkcjonariusz. Policjanci prowadzą dalsze czynności, a mieszkańcy apelują o pilną reakcję, zanim dojdzie do kolejnych niebezpiecznych sytuacji.
Polecany artykuł:
Masz dla nas ciekawy temat lub wystrzałową nowinę? Napisz do nas na adres [email protected]. Czekamy na zdjęcia, filmy i gorące newsy z Waszej okolicy!
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych 2024 w Poznaniu