Gminna ankieta przeprowadzona w szkołach w Tarnowie Podgórnym stała się tematem gorącej dyskusji w internecie. Krytycy zwracali uwagę m.in. na pytania o zarobki rodziców czy tożsamość płciową uczniów. Władze gminy podkreślają jednak, że badanie miało charakter anonimowy i służyło wyłącznie diagnozie problemów młodzieży.
- Ta ankieta była dobrowolna i anonimowa. Uczniowie mogli ją wypełnić albo oddać pustą kartkę - tłumaczy zastępca wójta Tarnowa Podgórnego Ewa Noszczyńska-Szkurat. - Chcemy wiedzieć, z jakimi problemami mierzą się młodzi ludzie, żeby później móc im realnie pomóc. Nie było pytania o zarobki, a o subiektywną ocenę sytuacji finansowej w gospodarstwie domowym. To ma wpływ na samopoczucie i samoocenę młodego człowieka.
Badanie objęło uczniów klas siódmych i ósmych oraz młodzież ze szkół ponadpodstawowych. Według władz gminy podobne ankiety prowadzone są cyklicznie i mają pomóc w tworzeniu programów profilaktycznych i wsparcia psychologicznego.
- Jeżeli wiemy, jak dzieci oceniają swoją sytuację czy zdrowie psychiczne, to możemy przygotować konkretne działania, zajęcia i programy pomocowe - dodaje Noszczyńska-Szkurat. - To narzędzie, które ma pomóc zbudować strategię wsparcia uczniów.
Kontrowersje wzbudziło także pytanie o tożsamość płciową. Jak wyjaśnia gmina, pojawiło się ono po konsultacjach z jedną ze szkół.
- To pytanie zostało zgłoszone przez jedną z placówek. Skoro takie sytuacje się pojawiają, musimy wiedzieć, czy młodzi ludzie nie doświadczają z tego powodu hejtu lub przemocy - mówi zastępca wójta.
Wyniki ankiety mają być opracowane w ciągu kilku tygodni. Na ich podstawie gmina planuje przygotować działania wspierające uczniów w całym systemie oświaty.