Policyjny pościg na Wildzie. Mercedes w centrum uwagi
Początek września przyniósł funkcjonariuszom z Poznania wymagającą i dynamiczną interwencję. Policja oficjalnie podzieliła się szczegółami tej udanej akcji.
Kryminalni namierzyli podejrzane auto na poznańskiej Wildzie. Mężczyzna poruszał się Mercedesem Vito. Kiedy policjanci przystąpili do zatrzymania, nie zamierzał jednak współpracować - mówi podkom. Łukasz Paterski z wielkopolskiej policji.
Kierujący pojazdem kompletnie odciął się od bodźców zewnętrznych i zaryglował drzwi auta. Funkcjonariusze nie mieli wyboru i siłowo dostali się do wnętrza mercedesa, by obezwładnić i aresztować mężczyznę. Po otwarciu przestrzeni bagażowej ich oczom ukazał się niezwykle cenny towar, którym wypełniono całe auto.
W busie policjanci znaleźli 136 par butów, blisko 100 kurtek oraz akcesoria obuwnicze i odzieżowe znanej włoskiej marki. Wartość zabezpieczonego towaru oszacowano na około milion złotych - mówi Paterski.
Ubrania za milion i amfetamina. Multirecydywa 46-latka
Śledczy szybko odkryli, że markowe rzeczy zniknęły chwilę wcześniej z podziemnego garażu na Wildzie, gdzie doszło do włamania. Sprawca użył do wywózki łupów pojazdu, którym sam podjechał, przy czym sam mercedes został skradziony wiele tygodni temu. Lista zarzutów okazała się znacznie bardziej rozbudowana.
Podczas przeszukania policjanci znaleźli przy 46-latku narkotyki. Z uwagi na podejrzenie, że mężczyzna mógł prowadzić samochód pod wpływem środków odurzających, pobrano od niego krew do badań - mówi policjant.
Badania laboratoryjne potwierdziły, że mężczyzna kierował autem znajdując się pod działaniem amfetaminy. Teraz stanie przed sądem za włamanie z kradzieżą w ramach multirecydywy, a także za paserstwo, posiadanie substancji psychotropowych, jazdę po zażyciu narkotyków i korzystanie z nieodpowiednich tablic rejestracyjnych.
Grozi mu za to wieloletnia odsiadka. Wymiar sprawiedliwości może skazać go na karę sięgającą nawet 15 lat pozbawienia wolności.