W poniedziałek, 25 maja o godzinie 12:00 pod krotoszyńską centralą sieci handlowej Dino Polska zainicjowano zaplanowany na trzy dni strajk. Aktywiści związkowi oraz wspierający ich działacze polityczni wkroczyli do budynku biurowego, aby podjąć merytoryczne negocjacje z władzami przedsiębiorstwa. Kierownictwo spółki nie zgodziło się jednak na jakąkolwiek formę dialogu, co spotkało się z błyskawiczną i bardzo symboliczną reakcją zbulwersowanego tłumu. Reprezentująca firmę pracownica otrzymała od manifestantów równe 1300 gramów buraków, stanowiących bezpośrednie nawiązanie do identycznej liczby uchybień ujawnionych wcześniej przez państwowych kontrolerów. Przedstawiciele ugrupowania Razem relacjonowali ponadto, że zarząd miał podejmować próby fizycznego usunięcia niezadowolonych ludzi z terenu placówki.
Głównym motorem napędowym 72-godzinnego zgromadzenia są fatalne warunki zatrudnienia potwierdzone podczas interwencji Państwowej Inspekcji Pracy. Protestująca załoga kategorycznie domaga się zwiększenia ogólnej liczby etatów, co pozwoliłoby na zniwelowanie skrajnego wyeksploatowania fizycznego zatrudnionych na co dzień osób. Na liście pilnych postulatów znalazły się również podwyżki wynagrodzeń rzędu 900 złotych miesięcznie, powołanie do życia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz ścisłe egzekwowanie elementarnych zasad bezpieczeństwa. Strajkujący oczekują jednocześnie natychmiastowego opracowania skutecznej polityki antymobbingowej i całkowitego porzucenia praktyk polegających na nielegalnym monitorowaniu podwładnych.
Przypadek Dino nie jest odosobniony. Partia Razem od dawna postuluje zwiększenie kar dla firm łamiących prawo pracy oraz wskazuje na konieczność rozszerzenia zdolności PIP do prowadzenia kontroli. Jesteśmy w Krotoszynie, bo nie zgadzamy się na łamanie prawa pracy ani przez zagraniczne, ani przez polskie korporacje. Sytuacja w Dino pokazuje, że wielkie firmy czują się bezkarne. I nic dziwnego, skoro Państwowa Inspekcja Pracy nie ma realnych narzędzi do przeciwdziałania nadużyciom - przekazała Aneta Troć, członkini Zarządu Okręgu Wielkopolskiego Partii Razem.