Trzy dni buntu pod Dino! Pracownicy ujawniają, dlaczego nie wytrzymali

2026-05-25 10:35

W poniedziałek, 25 maja, przed siedzibą firmy Dino Polska w Krotoszynie rozpoczyna się trzydniowa pikieta zrzeszonych w związkach zawodowych pracowników. Z doniesień portalu „Głos Wielkopolski” wynika, że protestujący mają dość ciągłej presji, braku odpowiedniej liczby rąk do pracy i łamania ich praw. Przedsiębiorstwo czeka prawdziwe oblężenie z polem namiotowym, a zatrudnieni nie wykluczają podjęcia strajku generalnego.

sklep Dino

i

Front sklepu Dino z czerwonym logo na ceglanej ścianie, pod którym znajdują się przeszklone drzwi wejściowe. Obok wejścia widoczne są pomarańczowy kosz na śmieci oraz wózki sklepowe. Dach części budynku pokrywają panele słoneczne. Więcej o konflikcie w Dino przeczytasz na Super Biznes.

Pracownicy Dino Polska zrzeszają się i uderzają w krotoszyńską centralę

Napięcie na linii zarząd Dino Polska a podwładni osiągnęło punkt krytyczny właśnie w Krotoszynie. Związkowcy z OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu zorganizowali wcześniej akcję ostrzegawczą, ale to nie wystarczyło i teraz uruchamiają potężną, zaplanowaną na trzy doby pikietę tuż pod drzwiami dyrekcji firmy.

Całe przedsięwzięcie rozpocznie się 25 maja w południe, a manifestanci będą protestować aż do środy. Inicjatorzy zakładają, że do miasta zjedzie blisko dwustu zatrudnionych ze wszystkich zakątków kraju. „Głos Wielkopolski” informuje, że iskrą zapalną całego zamieszania jest wieloletnie przymykanie oka przez szefostwo na trudne okoliczności panujące na co dzień w sklepach tej popularnej sieci.

Kryzys w sklepach Dino. Związkowcy narzekają na braki kadrowe i ciągłą inwigilację

Przedstawiciele protestujących komunikują swoje niezadowolenie w bardzo ostry sposób. W oficjalnym komunikacie organizatorów uderzają w samo sedno: „Dość wyciskania ludzi jak cytryny za groszowe wynagrodzenia! Dość pracy ponad siły, wiecznej inwigilacji kamerami i braku wsparcia! Dość łamania praw pracowniczych i deptania wolności związkowych!”.

Z relacji zatrudnionych osób wynika, że codzienne kłopoty opierają się na kilku podstawowych, bardzo uciążliwych filarach:

  • zbyt małej liczbie personelu na poszczególnych zmianach,
  • nieustannym napięciu i dokładaniu kolejnych zadań,
  • ciągłym monitorowaniu pracowników.

Inicjatorzy krotoszyńskiej pikiety bardzo wyraźnie zaznaczają, że obecne działania stanowią bezpośredni przedsmak do uruchomienia masowego strajku generalnego.

Pod siedzibą Dino stanie miasteczko namiotowe. Będzie to całodobowa pikieta

Akcja strajkowa pod budynkiem krotoszyńskiej dyrekcji będzie trwała dniem i nocą. Inicjatorzy wydarzenia planują rozstawienie prawdziwego obozowiska z namiotami, gdzie manifestanci zamierzają koczować przez pełne trzy doby. Swój udział zapowiedzieli nie tylko aktualni podwładni, ale również osoby dawniej zatrudnione, politycy, lokalni społecznicy, a nawet sami konsumenci. Koordynatorzy strajku uważają, że tylko poprzez bardzo głośny i zauważalny opór uda się naświetlić tragiczne realia pracy w popularnych dyskontach.

OPZZ Konfederacji Pracy w Handlu twardo mobilizuje swoje szeregi i kieruje do pracowników jednoznaczny apel o zjednoczenie się: „Tylko razem mamy siłę, by zatrzymać tę machinę wyzysku. Mobilizacja! Do zobaczenia w Krotoszynie!”.

Kłopoty dla zmotoryzowanych na DK36. Policja ostrzega przed paraliżem drogowym

Mundurowi alarmują o dużych komplikacjach w płynności przejazdu na odcinku krajowej „trzydziestki szóstki” z powodu masowego zbiegowiska. Newralgicznym punktem stanie się szosa wlotowa do Krotoszyna od strony Smoszewa oraz droga biegnąca do Ostrowa Wielkopolskiego. Drogówka zakłada, że kierujący muszą liczyć się z nagłymi zatorami, ślimaczym tempem jazdy i przymusowymi postojami w sznurze aut.

Obszar manifestacji będzie zabezpieczany przez funkcjonariuszy odpowiedzialnych za sterowanie potokiem pojazdów. Stróże prawa z wyprzedzeniem radzą jednak, aby w miarę możliwości omijać te rejony i zaplanować przejazd zupełnie nowymi drogami.

Protest wykonawców programu Czyste Powietrze