Pod koniec sierpnia na przejeździe kolejowym przy ulicy Ostrorogskiej w Szamotułach miała miejsce niezwykle groźna sytuacja. Mężczyzna siedzący za kierownicą ciężarowej Scanii zdecydował się na wjazd na tory pomimo wyraźnego sygnału zabraniającego – czerwonego światła na sygnalizatorze.
Aspirant sztabowy Sandra Chuda z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach poinformowała, że przebieg incydentu uwieczniły kamery monitoringu. Nagranie, które udostępniły Polskie Koleje Państwowe, jednoznacznie ukazuje moment, w którym wielki pojazd zatrzymuje się zaledwie centymetry przed pędzącym pociągiem.
Zdarzenie to z łatwością mogło zakończyć się katastrofą. Mundurowi niezwłocznie uruchomili procedury mające na celu zidentyfikowanie osoby prowadzącej samochód. W toku śledztwa policjanci potwierdzili, że Scanią kierował 46-latek z powiatu złotowskiego.
Sprawcę wezwano do stawienia się w jednostce policji w Szamotułach. Niedawno pojawił się na komendzie i nie kwestionował swojej winy. Za popełnione wykroczenie nałożono na niego mandat wynoszący 2000 złotych, a do jego rejestru kierowcy dopisano 15 punktów karnych.
Funkcjonariusze zwracają uwagę, że recydywa w tego typu sprawach jest surowo karana. Jeśli kierowca ponownie zlekceważy podobne przepisy, kwota nałożonej grzywny może wzrosnąć aż do 4000 złotych.
Warto dodać, że to kolejny alarmujący incydent, z którym musieli zmierzyć się stróże prawa z Szamotuł. W zeszłym tygodniu otrzymali sygnał o niebezpieczeństwie na przejeździe w miejscowości Kępa. Dostarczona fotografia ukazywała samochód osobowy zablokowany pomiędzy zaporami na torowisku. Śledztwo w tej konkretnej sprawie wciąż jest w toku.
Policja apeluje do wszystkich zmotoryzowanych: czerwony sygnał świetlny przed przejazdem kolejowym stanowi kategoryczny zakaz wjazdu. Podejmowanie ryzyka w przekonaniu, że „jeszcze się uda”, to krok w stronę potencjalnej tragedii.