Dwa pociągi na jednym torze w Gnieźnie. Składy zatrzymały się tuż przed zderzeniem

2026-03-24 9:50

We wtorek wczesnym rankiem na stacji kolejowej w Gnieźnie o mało nie doszło do katastrofy. Dwa pociągi jadące z naprzeciwka znalazły się na tym samym torze. Maszyny wyhamowały zaledwie kilkanaście metrów od siebie, a cały ruch został sparaliżowany na ponad godzinę.

Wypadek na stacji Wola Bi.jpg

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI
  • We wtorkowy poranek, 24 marca, na stacji w Gnieźnie miał miejsce niezwykle groźny incydent na torach.
  • Skład pasażerski zmierzający do Poznania oraz jadący z naprzeciwka pociąg wjechały na ten sam tor, niemal doprowadzając do czołowego zderzenia.
  • Przez ponad 90 minut ruch pociągów był całkowicie zablokowany, podczas gdy służby mundurowe badały okoliczności zdarzenia.
  • Zarówno przebadany maszynista, jak i pełniący dyżur pracownik kolei nie byli pod wpływem alkoholu.

Groźny incydent w Gnieźnie. Pociągi na jednym torze

Jak przekazał serwis gniezno24.com, we wtorek 24 marca o świcie na terenie stacji w Gnieźnie rozegrały się dramatyczne sceny. Dwie maszyny jadące z przeciwległych stron wjechały na ten sam odcinek torowiska. Ostatecznie oba składy wyhamowały tuż przed zderzeniem w okolicach kolejowego rozjazdu.

Ze wstępnych informacji wynika, że skład pasażerski jadący z Gniezna do stacji Poznań Główny rozpoczął swój kurs dokładnie o godzinie 4:08. Krótko po wyjeździe, w pobliżu wiaduktu imienia księdza Jerzego Popiełuszki, maszynista zauważył zmierzający prosto na niego inny pociąg. Pojazdy stanęły w odległości zaledwie kilkunastu metrów, cudem unikając katastrofy.

Paraliż na stacji Gniezno. Interwencja policji i SOK

Służby ratunkowe natychmiast zareagowały na to zdarzenie. Teren zabezpieczyli policjanci oraz patrole Straży Ochrony Kolei, którzy przystąpili do ustalania przyczyn tego niebezpiecznego zajścia. W wyniku incydentu całkowicie wstrzymano ruch na półtorej godziny. Wiele składów utknęło na peronach, a podróżni jadący w stronę Poznania mogli wyruszyć w trasę dopiero po godzinie 6 rano.

Lokalny portal poinformował również o badaniach przeprowadzonych przez gnieźnieńskich funkcjonariuszy. Policjanci zweryfikowali stan trzeźwości osoby prowadzącej jeden z pociągów oraz pracownika odpowiadającego za ruch na stacji. Okazało się, że obaj mężczyźni byli całkowicie trzeźwi w momencie zdarzenia.

6-latek bawił się na torach. Potem przejechał pociąg. Policja pokazała szokujące nagranie z 4:30