Historyczne spotkanie astronautów i gwiazdy z Hollywood
W tym roku oczy wszystkich zwrócone są ku gwiazdom. Najważniejszym punktem programu będzie bezprecedensowe spotkanie osób, które błądziły wśród konstelacji. Jak podkreśla Iga Tomaszewska, wicedyrektorka artystyczny festiwalu:
- Myślę, że historyczne wręcz będzie spotkanie dwóch astronautów. Astronautki NASA Eileen Collins oraz naszego polskiego astronauty ESA, czyli Sławosza Uznańskiego”
To jednak nie koniec atrakcji, bo na targach pojawią się też gwiazdy światowego formatu, znane z ekranów kin i seriali, jak Giancarlo Esposito czy Michelle Gomez. Pyrkon coraz śmielej wychodzi także poza mury MTP. W Starym Browarze stanęła wielka rakieta, a nazwy niektórych przystanków w mieście nawiązują do odległych galaktyk. Na miłośników lokalnej sztuki czeka nowość – „Scena Powietrza”, na której zaprezentują się młodzi artyści z Poznania.
Piotr Derkacz, prezes klubu Droga, szczególnie poleca też sobotnią Maskaradę:
- To jest kwintesencja tego, czym jest Pyrkon, czyli pokaz kreatywności, radości i pasji.
Bezpieczeństwo i kreatywność: Nowe zasady dla cosplayerów
W tej edycji sporo emocji wzbudził nowy regulamin dotyczący bezpieczeństwa. Zakazuje on wnoszenia replik broni, które wyglądają jak prawdziwe, oraz mundurów z okresu po 1900 roku. Zmiany te mają sprawić, by mieszkańcy Poznania nie czuli się zaniepokojeni widokiem osób uzbrojonych na ulicach.
- Chcemy, żeby ta impreza kojarzyła się z kreatywnością, radością, zabawą, a nie żeby budziła jakieś niemiłe wrażenie zagrożenia albo strachu – wyjaśnia Piotr Derkacz. Na bramkach będą dyżurować eksperci, którzy pomogą zweryfikować, czy dany rekwizyt spełnia normy.
Sami uczestnicy podchodzą do zmian ze zrozumieniem, choć początkowo budziły one dyskusje.
- Cosplayerzy są tak pomysłowi, że mogą wnieść i stworzyć rzeczy z pianki czy z tektury, które wyglądają bardzo dobrze po malowaniu, więc ten regulamin nie ogranicza naszej pomysłowości” - wyjaśnia Aleksandra „Shappi” Tora – cosplayerka, organizatorka strefy Cosplay na Pyrkonie.
To podejście sprawia, że poznański festiwal staje się pionierem w dbaniu o standardy bezpieczeństwa, które zaczynają kopiować inne europejskie konwenty. Organizatorzy zadbali również o bazę noclegową, promując lokalizacje poza miastem oraz specjalny „Pyrkamp” na Strzeszynku, by ułatwić fanom udział w tym wyjątkowym wydarzneiu.