We wtorek, 15 września, wczesnym rankiem nad Jeziorem Zaleskim doszło do interwencji służb. Według ustaleń „Głosu Wielkopolskiego”, wędkarz przebywający w rejonie Zalesia zwrócił szczególną uwagę na dryfującą samotnie łódź. Nietypowy ruch obiektu na tyle go zaniepokoił, że postanowił lepiej przyjrzeć się całej sytuacji.
Niedaleko pustej łódki świadek zauważył w wodzie ludzkie ciało. O sprawie natychmiast powiadomiono odpowiednie służby ratunkowe, które ruszyły do akcji. Zadysponowani na miejsce strażacy wyciągnęli poszkodowanego z jeziora, a następnie ostrożnie przenieśli go na brzeg.
Niestety, na jakąkolwiek pomoc medyczną było już stanowczo za późno. Służby pracujące na brzegu musiały oficjalnie stwierdzić zgon mężczyzny. Na ten moment kompletnie nie wiadomo, w jakich okolicznościach człowiek znalazł się w jeziorze ani co doprowadziło do jego tragicznej śmierci.
Badaniem tego incydentu zajmują się obecnie funkcjonariusze policji. Mundurowi prowadzą niezbędne czynności pod nadzorem prokuratury, aby szczegółowo ustalić przebieg porannych wydarzeń. Na obecnym etapie śledczy nie zdradzają jednak żadnych dodatkowych informacji.