Spis treści
Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorek, 15 września, tuż po godzinie 23:00 na gorzowskim bulwarze. Informację o interwencji jako pierwsi przekazali dziennikarzom portalu gorzowianin.com naoczni świadkowie, którzy widzieli akcję służb na miejscu: ratowników i policjantów.
Z informacji przekazanych przez czytelników serwisu wynika, że kobieta sama weszła do wody. Całe zajście widział przebywający tam akurat pan Jakub, który natychmiast ruszył kobiecie na ratunek.
Silny prąd ściągał ich do mostu w Gorzowie Wlkp.
Jak relacjonuje jedna z osób będących na miejscu, po wejściu do Warty nurt znosił ratownika i poszkodowaną w stronę mostu kolejowego. Na całe szczęście, pomimo niezwykle groźnej sytuacji, panu Jakubowi udało się wyciągnąć kobietę z wody.
„Jestem pełna podziwu dla pana Jakuba, który zauważył młodą kobietę w Warcie. Mężczyzna natychmiast wszedł do wody. Nurt zniósł ich w stronę mostu kolejowego, ale udało im się wyjść na brzeg” – mówiła pani Agnieszka cytowana przez serwis gorzowianin.com.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano pogotowie i policję. Wyłowiona z rzeki kobieta została przekazana pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, ale mundurowi nie informują o tym, w jakim obecnie jest stanie.
Policjanci potwierdzają akcję ratunkową na bulwarze
O samej akcji mówiła oficjalnie Komenda Miejska Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Jej rzeczniczka podkreśliła, że młody mężczyzna od razu pospieszył kobiecie na pomoc.
„Po godz. 23 doszło do takiego zdarzenia. Kobieta wskoczyła do Warty. Została uratowana przez młodego mężczyznę, który błyskawicznie zareagował, wszedł do wody, a następnie wyciągnął ją na brzeg” – powiedziała w rozmowie z reporterem „Super Expressu” Agnieszka Wiśniewska z KMP w Gorzowie Wlkp.
Choć postawa mężczyzny została określona mianem heroicznej, to policjantka przypomina o tym, że przy każdej tego typu akcji trzeba uważać na siebie. Skakanie za kimś do rwącej rzeki nocą często kończy się tym, że z pomocy korzystać musi także niedoszły wybawca.
Niebezpieczna rzeka Warta
Warto pamiętać, że pod spokojnym lustrem wody często czają się zawirowania, uskoki dna i groźne, schowane przedmioty. Noc dodatkowo potęguje niebezpieczeństwo i bardzo utrudnia bezpieczne wyjście na stały ląd.
O czym przypominają policjanci? Gdy tylko widzimy podobne niebezpieczeństwo, najpierw zadzwońmy pod 112 i skorzystajmy z tego, co mamy pod ręką – chociażby z ogólnodostępnego sprzętu ratunkowego.
Dobrze jest próbować podać potrzebującemu coś długiego do chwycenia lub rzucić mu przedmiot, który pomoże utrzymać się na powierzchni. Skok do wody to zawsze ostateczność: osoba tonąca potrafi z łatwością wciągnąć pod wodę pomagającego. W przypadku gorzowskiego bulwaru, można użyć zamontowanych tam kół ratunkowych.