Spis treści
Rozbite audi na przystanku tramwajowym w Poznaniu
Ten niebezpieczny incydent miał miejsce 11 października. Kilkadziesiąt minut po godzinie drugiej w nocy na skrzyżowaniu poznańskich ulic Matejki oraz Grunwaldzkiej rozegrały się dantejskie sceny, które do złudzenia przypominały ujęcia prosto z kina akcji.
Jak relacjonował mediom podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji:
- Z ustaleń policjantów Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu wynika, że kierująca Audi, jadąc z dużą prędkością w kierunku ulicy Roosevelta, przed skrzyżowaniem nie dostosowała prędkości do warunków ruchu. Straciła panowanie nad samochodem, zjechała do lewej krawędzi jezdni i uderzyła w przystanek tramwajowy »Matejki«, po czym porzuciła auto i uciekła z miejsca zdarzenia.
29-latka ścigała się z kierowcą BMW
Kobieta próbowała przeczekać sprawę, znajdując azyl na terenie jednego z miejskich hosteli. Działania mundurowych przyniosły jednak błyskawiczny efekt i zaledwie kilkanaście godzin po kolizji uciekinierka składała już wyczerpujące wyjaśnienia w budynku policyjnej komendy.
Podczas prowadzonych czynności śledczych zatrzymana nie ukrywała, że uczestniczyła w nielegalnym wyścigu po mieście. Śledczy bez problemu wytypowali również osobę siedzącą za kierownicą sąsiedniego pojazdu marki BMW, biorącą czynny udział w tej brawurowej rywalizacji.
- Trasa przejazdu ścigających się aut wciąż jest analizowana. Wiele wskazuje na to że początek swój miał od ulicy Grunwaldzkiej na wysokości skrzyżowania z Grochowską. Nie wiemy na ten moment z jaką prędkością się poruszały - informuje policjant.
Kara za nielegalne wyścigi i zniszczenie przystanku
Badanie alkomatem wykazało, że ujęta uciekinierka nie znajdowała się pod wpływem alkoholu, jednak grozi jej surowy wyrok od trzech miesięcy do nawet pięciu lat za kratkami. Sytuację pogarsza fakt złamania aktywnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, a konsekwencją może być też ogromna kara finansowa sięgająca trzydziestu tysięcy złotych oraz konfiskata auta. Pojawia się także niezwykle istotna kwestia naprawy zdemolowanej wiaty.
- Zarządca uszkodzonego mienia będzie mógł dochodzić odszkodowania z tytułu ubezpieczenia OC sprawcy. Samo uszkodzenie nie jest ścigane przez policjantów - tłumaczy podkom. Paterski.