Niemowlę w oknie życia. Matka zostawiła przy małym chłopcu wzruszającą wiadomość!

2026-06-10 8:10

Około czteromiesięczny chłopiec trafił do okna życia przy Klasztorze Sióstr Nazaretanek w Ostrzeszowie. Obok niemowlęcia leżała odręczna notatka pozostawiona przez matkę. Serwis Ostrow24.tv donosi, że maluch jest w dobrym stanie.

Okno życia

i

Autor: Shutterstock

Sytuacja miała miejsce w poniedziałek, 7 czerwca w godzinach wieczornych. Według ustaleń przekazanych przez serwis Ostrow24.tv specjalny czujnik w ostrzeszowskim oknie życia zarejestrował moment otwarcia rolety. Tego rodzaju powiadomienie z reguły wymaga natychmiastowej reakcji ze strony wyznaczonych opiekunów, którzy stale dyżurują w tym specjalnym obiekcie.

Chwilę po odebraniu sygnału zadysponowano tam patrol policji oraz zespół ratownictwa medycznego. W specjalnie przygotowanym miejscu leżał chłopczyk, którego wiek oszacowano na mniej więcej cztery miesiące. Niemowlę natychmiast trafiło pod opiekę wykwalifikowanych medyków. Wykonane na miejscu badania wstępnie potwierdziły, że maluch znajduje się w dobrym stanie fizycznym i nie dolega mu nic poważnego.

Portal Ostrow24.tv podaje również informację o znalezieniu odręcznego listu, który leżał tuż obok uratowanego chłopca. Prowadzące placówkę zakonnice zdecydowały się zachować dokładną treść tej wiadomości w tajemnicy, aby w pełni chronić tożsamość kobiety i uszanować jej decyzję. Ujawniono tylko tyle, że wyraziła nadzieję, iż jej syn znajdzie nowy dom i będzie miał szansę na szczęśliwe życie.

Reagujemy z biciem serca, biegnąc do okna życia z nastawieniem, że może być tam dziecko. Dobrze, że uratowane. To wielki dar i łaska, że to dziecko może żyć. Dobrze, że są takie miejsca, bezpieczne i anonimowe dla matki – mówi dziennikarzom portalu siostra Gertruda, przełożona Domu Sióstr Nazaretanek.

Specjalny punkt pomocowy przy Klasztorze Sióstr Nazaretanek został oficjalnie otwarty w 2015 roku. Na przestrzeni wielu lat swojego nieprzerwanego funkcjonowania bezpieczne schronienie znalazła tam dokładnie trójka niemowląt.

Wyciągał ciała ze spalonego auta. "Najpierw kierowcę, potem dziecko"