Pies był uwięziony w studni. Strażacy walczyli o jego życie blisko 10 godzin!

2026-05-28 14:08

Wpadnięcie do kanału burzowego to dla czworonoga wyrok, dlatego służby od razu ruszyły do akcji. W Marianowie w województwie wielkopolskim strażacy przez blisko 10 godzin próbowali uwolnić przerażonego psa z głębokiej studni. Akcja wymagała zaangażowania wielu osób oraz użycia ciężkiego sprzętu.

Właściciel jednego z pól usłyszał przeraźliwe dźwięki dochodzące spod ziemi. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Strażacy po przybyciu odkryli, że niewielki psiak wpadł do dwumetrowej studni. Sytuacja skomplikowała się w momencie rozpoczęcia działań. Kiedy jeden z ratowników zaczął opuszczać się na dno, przerażone zwierzę ze strachu uciekło głębiej i zablokowało się w bocznej rurze odpływowej.

Ratownicy musieli podjąć radykalne kroki i zdecydowali się na wykonanie głębokiego wykopu, aby dotrzeć do uwięzionego zwierzaka. Operacja okazała się niezwykle wymagająca i skomplikowana. Walka o uratowanie przemoczonego psa trwała niemal dziesięć godzin. W działaniach wzięli udział funkcjonariusze ze Śremu oraz jednostki ochotnicze z okolicznych miejscowości, w tym z Brodnicy. Konieczna była również pomoc pracowników lokalnych wodociągów oraz zaangażowanie specjalistycznego sprzętu budowlanego.

Wyciągnięty ze studni maluch trafił pod opiekę Schroniska dla zwierząt w Gaju. Pracownicy placówki zaznaczają, że „Ogromne podziękowania kierujemy także do gospodarza, który usłyszał skomlenie psa i natychmiast powiadomił służby”. Eksperci ze schroniska zwracają uwagę, że bez tej błyskawicznej reakcji zwierzę nie miałoby żadnych szans na przeżycie.

Uratowany czworonóg znajduje się obecnie w bezpiecznym miejscu, gdzie dochodzi do siebie. Wszyscy zaangażowani w akcję ratunkową mają nadzieję, że ten niebezpieczny incydent będzie ostatnim tego typu w życiu zwierzęcia i nigdy więcej nie znajdzie się ono w podobnym zagrożeniu.