Spis treści
Trudna noc po uderzeniu żywiołu. Straty w Wielkopolsce
Miniona noc była wyjątkowo trudna dla mieszkańców Wielkopolski. W nocy z 1 na 2 sierpnia przez region przeszły gwałtowne burze, które już od sobotniego popołudnia powodowały liczne szkody. Jak przekazał nasz wielkopolski reporter Paweł Adamczewski, tylko w ciągu nocy strażacy interweniowali 140 razy. Według dyżurnego wielkopolskiej straży zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim usuwania powalonych drzew, zabezpieczania uszkodzonych dachów oraz wypompowywania wody z zalanych piwnic. Najwięcej pracy służby miały w powiatach pleszewskim, kaliskim i konińskim.
Mimo licznych szkód i wielu interwencji służby nie odnotowały żadnych ofiar śmiertelnych związanych z przejściem burz.
Strażacy apelują do mieszkańców, by podczas gwałtownych zjawisk pogodowych pozostawali w domach i zachowywali szczególną ostrożność.
Krajobraz po burzy na Śląsku. Zablokowane drogi i połamane drzewa
Burze wyrządziły również poważne szkody na Śląsku. W sobotę oraz w nocy z soboty na niedzielę strażacy wyjeżdżali tam do około 160 zdarzeń związanych z silnym wiatrem i ulewnym deszczem. W wielu miejscach drzewa zostały powalone, a część mieszkańców została pozbawiona energii elektrycznej.
Od sobotniego późnego popołudnia do niedzielnego rana strażacy w województwie śląskim odnotowali 159 interwencji. Ponad 80 zgłoszeń pochodziło z powiatu tarnogórskiego, gdzie połamane konary i przewrócone drzewa blokowały drogi. Największe straty odnotowano w gminie Świerklaniec. Porywisty wiatr uszkodził budynki, ogrodzenia, garaże, wiaty i tarasy, a także zniszczył część zabytkowego parku oraz terenów rekreacyjnych nad Zalewem Nakło-Chechło. Nikt nie odniósł obrażeń. Skutkiem burz były także przerwy w dostawach prądu – w niedzielę rano bez zasilania pozostawało jeszcze blisko 700 odbiorców, głównie w powiecie myszkowskim. Dodatkowo po uderzeniu pioruna w transformator doszło do awarii wodociągowej w powiecie mikołowskim, którą usunięto jeszcze przed północą.
Ponad tysiąc wyjazdów w całej Polsce. Strażacy usuwają skutki nawałnic
W sobotę, 1 sierpnia, przez znaczną część kraju przeszły gwałtowne burze z intensywnymi opadami deszczu i bardzo silnym wiatrem. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla niemal całej Polski. Strażacy w całym kraju interweniowali już ponad tysiąc razy, a najwięcej pracy mieli na Mazowszu i w Wielkopolsce, gdzie żywioł przewracał drzewa i uszkadzał dachy budynków.
Jeszcze w sobotę wielkopolscy strażacy odebrali ponad 100 zgłoszeń. Około 20 z nich dotyczyło zerwanych lub uszkodzonych dachów, głównie w powiatach pleszewskim i krotoszyńskim. Pozostałe interwencje związane były przede wszystkim z usuwaniem powalonych drzew oraz awariami linii energetycznych.