Poznańscy lekarze na misji w Sierra Leone. Przebadali ponad 600 pacjentów w trudnych warunkach

2026-04-15 4:04

Lekarze z Poznania wrócili z medycznej wyprawy do Afryki, gdzie pomagali osobom z poważnymi problemami ze wzrokiem. Podczas rekonesansu w Sierra Leone specjaliści przebadali setki osób, w tym wiele dzieci, które na co dzień nie mają dostępu do podstawowej opieki okulistycznej. Misja pokazała ogromną skalę potrzeb oraz bariery finansowe, które uniemożliwiają lokalnym mieszkańcom skuteczne leczenie.

Poznańscy lekarze wrócili z Sierra Leone

i

Autor: Ksenia Chernaya/ Pexels.com

Poznańscy lekarze pomagają mieszkańcom Sierra Leone. Przebadali ponad 600 osób

Medycy z Poznania wybrali się do Sierra Leone, aby sprawdzić, jak na miejscu wygląda sytuacja osób z chorobami oczu. Wyprawa miała charakter rekonesansu, ale szybko zmieniła się w intensywną pracę przy badaniu pacjentów. W skład dwuosobowego zespołu wszedł okulista Paweł Kaprzewicz oraz ratownik Tomasz Liber. Choć początkowo planowali przyjmować około 40 osób dziennie, rzeczywistość szybko zweryfikowała te założenia. Przed gabinetem ustawiały się ogromne kolejki ludzi, którzy liczyli na profesjonalną pomoc.

My zakładaliśmy 40 osób dziennie. Kiedy już było 38 osób, wychodziłem na zewnątrz. Jak zobaczyłem, jakie są kolejki, to mówię spokojnie, czekajcie cierpliwie, obejrzymy wszystkich. Z 40 robiło nam się średnio 80, więc przez nasze ręce przewinęło się 530 osób dorosłych i około setki dzieci. Dzieci nie liczyliśmy - opowiadał Tomasz Liber w rozmowie z Pawłem Adamczewskim.

Lekarze zajmowali się nie tylko badaniem wzroku, ale również szkoleniem lokalnego personelu. Przekazywali wiedzę z zakresu ratownictwa i okulistyki, aby miejscowi pracownicy potrafili lepiej radzić sobie w trudnych sytuacjach. Sierra Leone kojarzy się wielu osobom głównie z konfliktami i chorobami takimi jak ebola, jednak na miejscu lekarze spotkali przede wszystkim ludzi potrzebujących wsparcia w odzyskaniu sprawności, która w afrykańskich warunkach jest niezbędna do przeżycia i pracy.

Dlaczego oczy mieszkańców Afryki są w tak złym stanie? Najczęstsze problemy i urazy

Problemy ze wzrokiem w Sierra Leone wynikają w dużej mierze ze specyficznego trybu życia oraz braku podstawowej ochrony oczu. Mieszkańcy często zgłaszali lekarzom pieczenie oczu, które w lokalnym języku nazywali "ichi ichi". Przyczyną tego stanu jest pył i wiatr, na które narażone są osoby poruszające się na motorach lub otwartych samochodach bez żadnych okularów ochronnych czy kasków. Dodatkowym zagrożeniem jest gęsta roślinność, przez którą ludzie muszą się przedzierać, co prowadzi do licznych skaleczeń i urazów mechanicznych gałki ocznej.

Bardzo dużo osób mówiło tak zwane ichi ichi, to znaczy, że pieką oczy. No a pieką oczy, bo jadą motocyklem czy na samochodach bez okularów, bez kasków, bez niczego. Bardzo dużo urazów spowodowanych przedzieraniem się przez roślinność. Bardzo dużo jaskry niestety, która nieleczona doprowadzi później do ślepoty, a tam nie ma konstrukcji, nie ma możliwości weryfikacji tego już na samym początku, kiedy dziecko się rodzi. No i to był duży problem - tłumaczył ratownik Tomasz Liber.

Brak wczesnej diagnostyki sprawia, że wiele schorzeń, które w Polsce wykrywa się u noworodków lub małych dzieci, w Sierra Leone pozostaje niezauważonych. Przez to choroby takie jak jaskra prowadzą do nieodwracalnej ślepoty. Pacjenci często trafiali do polskich lekarzy w stanie, w którym medycyna była już bezsilna. Na miejscu specjaliści rozdawali okulary oraz krople do oczu, co spotykało się z ogromną wdzięcznością mieszkańców wioski.

Ile kosztuje operacja zaćmy w Sierra Leone? Koszty leczenia są ogromne

Dla wielu mieszkańców Sierra Leone odzyskanie wzroku jest barierą nie do przeskoczenia ze względów finansowych. Choć operacja zaćmy w przeliczeniu na polską walutę kosztuje około 500 zł, to dla przeciętnego obywatela tego kraju jest to kwota astronomiczna. Dobrze zarabiający nauczyciel otrzymuje tam pensję w wysokości około 300 zł miesięcznie. Oznacza to, że zabieg, który w Polsce jest standardem i wykonuje się go sprawnie, w Afryce pozostaje luksusem dostępnym dla nielicznych. Brak pieniędzy łączy się z brakiem świadomości, przez co ludzie zgłaszają się po pomoc zbyt późno.

Niestety przypomina mi się przykra sytuacja, która pokazuje nieświadomość tych ludzi. Przyszedł pan, który już od wielu, wielu lat nic nie widział i Paweł musiał przekazać mu, że niestety wzroku nie uda się przywrócić i nie będzie takiej możliwości. No to pan zapytał, to może chociaż jakieś okulary. No to okulary niestety panu nie pomogą - wspominał Tomasz Liber.

Mimo tych trudności, misja okulistyczna zakończyła się sukcesem, a lekarze z Poznania planują dalsze działania. Pomoc udzielona na miejscu pozwoliła wielu osobom wrócić do codziennych obowiązków. Specjaliści podkreślają, że wzrok jest w Afryce kluczowym zmysłem, bez którego samodzielne funkcjonowanie i praca zarobkowa są praktycznie niemożliwe. Polska ekipa wróciła z Sierra Leone z bogatym doświadczeniem, które pomoże w planowaniu kolejnych wypraw ratujących zdrowie mieszkańców tego regionu.

Tragiczna śmierć strażaka z Trąbek