Poznański ZTM zmienia kultowe komunikaty w tramwajach. Wszystko przez kulturę jazdy

2026-05-28 11:52

Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu regularnie przypomina pasażerom o zasadach zachowania w pojazdach komunikacji miejskiej. Jednym z najważniejszych elementów kampanii są komunikaty głosowe, które uległy ostatnio pewnym modyfikacjom po uwagach pasażerów. Urzędnicy apelują o wzajemną życzliwość oraz przestrzeganie regulaminu, aby codzienna podróż była bezpieczna i komfortowa dla każdego.

Zmiana komunikatów przez ZTM Poznań

i

Autor: ZTM Poznań/ Materiały prasowe

ZTM Poznań zmienia treść komunikatu o plecakach. Powodem uwagi pasażerów

Każdy, kto regularnie jeździ tramwajami lub autobusami w Poznaniu, kojarzy hasło dotyczące zdejmowania plecaków. Okazuje się jednak, że znane nagranie przeszło metamorfozę. Choć intencja pozostała ta sama, to forma wezwania pasażerów do porządku nie wszystkim przypadła do gustu. Niektórzy uznali, że bezpośredni zwrot brzmi zbyt szorstko.

Rzeczywiście z plecakami też ten komunikat stał się kultowy, natomiast on nie wszystkim się podobał. Troszeczkę go przeredagowaliśmy, ponieważ ten pierwotny komunikat "masz plecak, zdejmij go" – były osoby, którym to się nie podobało. Było to takie bezpośrednie wezwanie w drugiej osobie: "ty, zdejmij go". Nam się wydawało, że to jest najprostszy sposób i najbardziej dobitny, natomiast staramy się zawsze respektować głos pasażerów – powiedział Bartosz Trzebiatowski, rzecznik prasowy ZTM w Poznaniu.

Oprócz kwestii bagażu na plecach, urzędnicy przypominają o innych ważnych zasadach, jak choćby zakaz palenia papierosów. Częstym błędem podróżnych jest myślenie, że nie wolno palić tylko pod wiatą. W rzeczywistości zakaz obowiązuje na całej długości przystanku, co w Poznaniu wyznaczają między innymi specjalne linie na jezdni lub krawędzie peronów.

Dlaczego nie można przewozić rowerów elektrycznych? ZTM wyjaśnia zakaz

Wraz z nadejściem cieplejszych dni na ulicach pojawia się coraz więcej jednośladów. Pasażerowie muszą jednak pamiętać, że nie każdy sprzęt można wprowadzić do środka autobusu czy tramwaju. O ile tradycyjny rower zazwyczaj nie stanowi problemu, o tyle pojazdy z napędem elektrycznym są w poznańskiej komunikacji niemile widziane ze względów bezpieczeństwa.

Warto pamiętać, że zakazane jest przewożenie jakiegokolwiek sprzętu jeżdżącego, który jest wyposażony w baterie. Nie ma takiej możliwości. Jeżeli mamy rower elektryczny, nie ma opcji, żebyśmy go przewozili w autobusie czy tramwaju. Taki rower jest dużo cięższy i może stworzyć duże zagrożenie w momencie, kiedy byłoby na przykład nagłe hamowanie – wyjaśniał Bartosz Trzebiatowski.

Podobne obostrzenia dotyczą hulajnóg elektrycznych. Urzędnicy tłumaczą, że w razie wypadku lub gwałtownego manewru kierowcy, ciężki sprzęt z baterią może stać się niebezpiecznym pociskiem, który zrani pasażerów. ZTM planuje też w przyszłości wprowadzić nowe komunikaty dotyczące kładzenia nóg na siedzeniach, co wciąż pozostaje jednym z częstszych problemów w pojazdach.

Komu należy ustąpić miejsca w tramwaju? Nie chodzi tylko o seniorów

Kultura jazdy to także uważność na innych ludzi. Często zdarza się, że pasażerowie są tak zajęci swoimi telefonami, że nie widzą, co dzieje się wokół nich. ZTM apeluje, by od czasu do czasu oderwać wzrok od ekranu i sprawdzić, czy ktoś obok nie potrzebuje usiąść. Nie zawsze musi to być osoba w bardzo podeszłym wieku.

Ciągle będziemy też emitować komunikat przypominający o tym, żebyśmy ustępowali miejsca osobie, która tego bardziej potrzebuje. To mogą być osoby starsze, kobiety w ciąży, ale też nasi rówieśnicy, którzy np. mieli pecha i sobie złamali nogę, albo po prostu źle się czują. Warto ustąpić miejsca osobie, o której widzimy, że np. jest cała blada, jeżeli siedzimy sobie wygodnie i scrollujemy coś na komórce – apelował przedstawiciel ZTM.

Kolejnym „grzechem” pasażerów jest blokowanie drzwi oraz wsiadanie do pojazdu, zanim inni zdołają z niego wyjść. Powoduje to niepotrzebne kłótnie i opóźnienia. Pracownicy transportu miejskiego przypominają, że wystarczy odrobina cierpliwości i uśmiechu, by rozładować stresujące sytuacje na przystankach. Nawet jeśli autobus odjedzie nam sprzed nosa, kolejny zazwyczaj pojawi się już po kilku minutach, więc nie warto ryzykować bezpieczeństwa swojego i innych dla szybkiego wbiegnięcia do środka.

Viki Gabor o Eurowizji: Nie głosowałam na Izrael