Dziecko osunęło się na podłogę w żłobku. Z pomocą ruszyła dyrektorka
Do tego dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 17 sierpnia, gdy pobyt dzieci w placówce dobiegał już końca. Podczas swobodnej zabawy dwuletni maluch podszedł do parapetu i nagle bezwładnie osunął się na ziemię. Opiekunki przebywające w sali błyskawicznie powiadomiły dyrektorkę żłobka. Sytuacja rozwijała się w ułamkach sekund, a stan dziecka pogarszał się z każdą chwilą. Chłopiec tracił oddech i robił się sztywny.
Pani Joanna natychmiast, automatycznie odwróciła chłopca, sprawdziła, czy nie ma niczego w buzi - opowiada Jakub Kozak.
Reanimacja 2-latka powiodła się
Gdy dyrektorka zauważyła nienaturalnie wywrócone oczy malucha i brak oddechu, od razu przystąpiła do uciśnięć klatki piersiowej. Jej zdecydowane działanie przyniosło pożądany efekt i przywróciło chłopcu funkcje życiowe.
Na szczęście, chłopcu szybko wrócił oddech - mówi Kozak.
Dziecko trafiło do szpitala po reanimacji
W tym samym czasie na miejsce pędziła już wezwana wcześniej załoga ratownictwa medycznego. Dwuletni pacjent został przetransportowany do szpitala na kompleksowe badania. Wiele wskazuje na to, że stan jego zdrowia uległ poprawie i wkrótce będzie mógł opuścić lecznicę, by powrócić do żłobka. Przedstawiciel „Bajkowej Polanki” wyraził nadzieję na udział chłopca w nadchodzących obchodach jubileuszu powstania ich wielkopolskich placówek. Podkreślił również, że Joanna Jełkaszew pokazała, jak kluczowe w sytuacjach krytycznych są opanowanie i fachowa wiedza.
Pani Dyrektor, Joasiu – chylimy czoła. Mieć w swoich szeregach kogoś takiego to najwyższy zaszczyt i duma - mówi na koniec Jakub Kozak.