Od 13 września trwała akcja poszukiwawcza 45-letniego mieszkańca Woli Piekarskiej. Całkowite zerwanie kontaktu z mężczyzną skłoniło jego zaniepokojoną rodzinę do wezwania na pomoc lokalnej społeczności oraz odpowiednich służb.
Sprawę zaginięcia nagłaśniały także łamy „Super Expressu”. W intensywnej operacji brali udział funkcjonariusze policji i straży pożarnej, a do przeszukiwania trudno dostępnych terenów używano drona. Przez wiele dni bliscy wierzyli w szczęśliwe zakończenie tej historii.
Dziś jest już jednak jasne, że szeroko zakrojona akcja ratunkowa przyniosła dramatyczne rozstrzygnięcie.
Zgodnie z doniesieniami serwisu iturek.net, w niedzielę, 27 września, około godziny 10:30 dyspozytor odebrał wstrząsające zgłoszenie. Ktoś zauważył niepokojący obiekt przypominający ludzkie ciało w stawie zlokalizowanym w miejscowości Skęczniew na terenie gminy Dobra.
Pod wskazany adres natychmiast zadysponowano jednostki strażackie, w tym grupę operacyjną wyposażoną w łódź ratunkową. Chwilę później mundurowi wydobyli z wody martwego człowieka.
Jak przekazał w najnowszym komunikacie portal iturek.net, ostatecznie potwierdzono tożsamość ofiary. Wyłowione zwłoki należały do poszukiwanego od kilku tygodni 45-latka.
Śledczy zajmą się teraz dokładnym odtworzeniem ostatnich chwil życia mężczyzny oraz ustaleniem bezpośredniej przyczyny jego zgonu. Funkcjonariusze oficjalnie zamknęli operację poszukiwawczą, która absorbowała lokalne jednostki przez ostatnich kilkanaście dni.