Nawet 40 milionów złotych mogą wynieść straty właścicieli Galerii Podolany. Ponad rok temu budynek spłonął.
Ustalono, że przyczyną pożaru Galerii Podolany była awaria elektryczna. Z tego też powodu śledztwo prowadzone w tej sprawie zostało umorzone z uwagi na stwierdzenie, że czynu nie popełniono.
Mówi prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prokuratury okręgowej w Poznaniu. Właściciele budynku nadal ustalają wartość strat i czekają na wyniki badań, które pozwolą podjąć decyzję co dalej z galerią.
Teraz tylko jest kwestia, czy to będzie odbudowa w całości, czy częściowa. To jest uzależnione stricte i bezpośrednio od wyników badań. Wstępne wyniki wskazują, że raczej będzie to szło ku rozbiórce.
Mówi administrator galerii Michał Kowalczyk. Właściciele starają się także otrzymać pełną kwotę ubezpieczenia. Na razie odzyskali mniej niż połowę pieniędzy.