Zaniepokojenie mieszkańców stolicy Wielkopolski wywołała porzucona walizka, którą dostrzeżono niedaleko gmachu przy ulicy Szyperskiej. Służby natychmiast przystąpiły do ewakuacji osób przebywających w niebezpiecznej strefie, w tym pracowników Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Ostatecznie swoje miejsca pracy musiało opuścić przeszło 100 osób, na które czekały dwa specjalnie podstawione autobusy. Zdecydowano również o zablokowaniu ruchu ulicznego w tamtym rejonie.
Sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji w rozmowie z "Super Expressem" przekazał, że podejrzanym znaleziskiem zajęli się specjaliści z grupy minersko-pirotechnicznej.
- Działania zostały zakończone, gdy okazało się, że walizka była pusta - powiedział Wiśniowski, gdy okazało się, że niebezpieczeństwa nie ma.
Po upewnieniu się, że nie ma zagrożenia, przywrócono normalny ruch na ulicy Szyperskiej.