Pierwszy mecz półfinałowego dwumeczu odbył się 23 sierpnia w Rybniku. Gospodarze wykorzystali atut własnego toru i wygrali 48:42. To oznacza, że przed rewanżem ROW ma sześć punktów przewagi.
PSŻ pokazał, że potrafi odrabiać straty
Poznaniacy nie zamierzają jednak składać broni. Pierwsze spotkanie było niezwykle wyrównane, a Skorpiony potrafiły skutecznie odrabiać straty.
Przed ostatnim biegiem ROW prowadził 47:37. W decydującym wyścigu Niels Kristian Iversen i Ryan Douglas wygrali jednak podwójnie 5:1, ustalając wynik na 48:42.
To właśnie Douglas był najskuteczniejszym zawodnikiem Hunters PSŻ Poznań. Zdobył 13 punktów i trzy bonusy. Bardzo dobrze zaprezentował się również Niels Kristian Iversen, który zakończył spotkanie z dorobkiem 12 punktów.
W tym sezonie PSŻ już dwa razy pokonał ROW
Poznaniacy mają powody do optymizmu. Obie drużyny doskonale znają się już z tegorocznych spotkań, a bilans tych pojedynków pokazuje, że sześć punktów jest stratą jak najbardziej do odrobienia.
W rundzie zasadniczej sezonu 2026 PSŻ dwukrotnie pokonał ROW. Najpierw zwyciężył w Rybniku 49:41, a następnie na własnym torze wygrał 46:44.
Co więcej, oba spotkania były niezwykle zacięte. W Poznaniu o zwycięstwie Skorpionów zdecydował dopiero ostatni bieg. Podobnie było w Rybniku, gdzie losy meczu rozstrzygnęły się w finałowym wyścigu.
Wszystko rozstrzygnie się na Golęcinie
Teraz czas na decydujące piętnaście biegów.
Hunters PSŻ Poznań musi odrobić sześć punktów, by odwrócić losy półfinałowego dwumeczu i wywalczyć awans do finału Metalkas 2. Ekstraligi. Pomóc ma własny tor, ale również kibice, którzy w niedzielę pojawią się na Stadionie POSiR Golęcin.
6 września o godz. 13:00 każdy punkt będzie miał ogromne znaczenie. Przed nami wielki żużlowy rewanż i walka o finał!
POZnań, widzimy się na Golęcinie!
Materiał Sponsorowany