15-latek nie zatrzymał się do kontroli w Turku. Ojciec dostał 2000 zł mandatu

15-latek na elektrycznym motorowerze nie zatrzymał się do policyjnej kontroli w Turku. Policjanci próbowali zatrzymać go około 22:50, ale nastolatek pojechał dalej. Po interwencji okazało się, że nie miał uprawnień, a pojazd nie był dopuszczony do ruchu. Mandat dostał też jego ojciec, właściciel motoroweru.

Belka sygnałowa radiowozu z napisem Policja. O pościgu za 15-latkiem w Turku przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: BŹ

15-latek nie zatrzymał się do kontroli w Turku. Motorower nie był dopuszczony do ruchu

Było około 22:50, gdy policjanci w Turku dali sygnał do zatrzymania kierującemu elektrycznym motorowerem. Nastolatek nie zareagował i pojechał dalej. Funkcjonariusz używał latarki z czerwonym światłem, ale kierowca próbował uniknąć kontroli.

Po zatrzymaniu wyszło na jaw, że pojazdem kierował 15-latek. Motorower nie był dopuszczony do ruchu. Nie miał tablic rejestracyjnych, ubezpieczenia OC ani badania technicznego. Policjanci stwierdzili też nieprawidłowości w stanie technicznym oraz elementy wyposażenia bez wymaganej homologacji.

Jechał chodnikiem i po przejściu dla pieszych

To nie był koniec naruszeń. 15-latek jechał wzdłuż chodnika, po przejściu dla pieszych i bez wymaganych świateł mimo pory od zmierzchu do świtu. Nie miał też uprawnień do kierowania tym pojazdem.

Ojciec udostępnił motorower 15-latkowi. Dostał 2000 zł mandatu

Właścicielem elektrycznego motoroweru jest ojciec 15-latka. Mężczyzna dostał mandat w wysokości 2000 złotych za dopuszczenie do prowadzenia pojazdu osoby bez wymaganych uprawnień. Policja wskazała, że podstawą był art. 96 § 1 pkt 2 Kodeksu wykroczeń.

Policja podkreśla, że odpowiedzialność mogą ponieść także rodzice i opiekunowie, jeśli udostępniają dziecku pojazd wymagający uprawnień.

Artykuł stworzony przy wykorzystaniu narzędzi AI

Tykocin. Policjanci dogonili 44-latka i jego kolegę, którzy uciekali motorowerem