20-letni Dominik spadł z 3 metrów na głowę! Usunięto mu fragment czaszki

2026-09-08 11:51

Życie bliskich 20-letniego Dominika legło w gruzach 15 września 2025 roku. Mężczyzna doznał poważnego wypadku podczas wykonywania obowiązków zawodowych, spadając z trzymetrowej wysokości prosto na głowę. W stanie zagrażającym życiu został przetransportowany śmigłowcem ratunkowym do placówki medycznej. Do tej pory przeszedł siedem zabiegów operacyjnych, a obecnie czeka go kluczowa rekonstrukcja czaszki. Jego matka, pani Małgorzata, toczy dramatyczną walkę o powrót syna do sprawności.

Młody mężczyzna w okularach z widocznym ubytkiem kości czaszki. O zbiórce na leczenie Dominika pisze Eska Poznań.
Autor: siepomaga.pl/ Materiały prasowe

Dramatyczny telefon. Wypadek 20-letniego Dominika w pracy

Jak informowała matka na portalu zbiórkowym Siepomaga.pl, w jednej chwili jej świat całkowicie się zawalił.

Tego tragicznego dnia kobieta odebrała przerażające połączenie z informacją o koszmarnym zdarzeniu z udziałem jej syna. Dominik runął z wysokości trzech metrów, uderzając głową o podłoże. Obrażenia były na tyle rozległe, że jego stan określano jako krytyczny, co wymusiło natychmiastowy transport lotniczy do szpitala.

Specjaliści w placówce musieli przeprowadzić kraniektomię dekompresyjną, polegającą na wycięciu części kości czaszki, by zniwelować zagrażający życiu ucisk na mózg.

„Jestem mamą Dominika i piszę ten tekst z drżącym sercem, bo 15 września 2025 roku moje życie się zatrzymało”

„Nigdy w życiu nie byłam tak przerażona, jak wtedy”

Dominik przeszedł siedem operacji. Dramatyczna walka o zdrowie 20-latka

Batalia o życie młodego mężczyzny trwała dalej. W październiku lekarze wszczepili mu zastawkę komorowo-otrzewnową z powodu wodogłowia pokrwotocznego. Miesiąc później wdała się infekcja, co wymusiło wymianę mechanizmu, jednak nowy układ okazał się wadliwy. Już dobę później pacjent znów znalazł się na bloku operacyjnym. Łącznie Dominik ma za sobą siedem niezwykle ryzykownych zabiegów. Na początku 2026 roku zoperowano ubytek w kości czaszki, ale 20-latek nadal cierpi na zaburzenia słuchu, uciążliwe szumy i regularne napady padaczkowe, które atakują go średnio co dwa tygodnie.

Jak podkreśla matka pacjenta, każdy kolejny napad padaczki wiąże się dla niej z gigantycznym obciążeniem psychicznym i potęguje jej obawy o życie syna.

„Podczas ataku jego głowa zaczyna drżeć i pojawiają się drgawki. Raz nawet stracił przytomność i trafił do szpitala. Każdy taki napad to dla mnie, jako mamy, niewyobrażalny strach”  – pisze kobieta.

Poważne skutki wypadku. Dominik zmaga się z afazją

Tragiczny wypadek drastycznie wpłynął na codzienne funkcjonowanie mężczyzny. Zmaga się on z afazją, która powoduje ogromne trudności w doborze słów, a jego mowa stała się spowolniona i bardzo niewyraźna. Z tego powodu matka zorganizowała dla niego intensywną terapię logopedyczną. Mimo psychicznych kryzysów, dziś 20-latek wykazuje ogromną wolę przetrwania, a jego największym pragnieniem jest powrót do pełnej sprawności.

„Były momenty, kiedy psychicznie było bardzo ciężko... Leżał bez sił, a ja bałam się, że się poddał” - wyjaśnia pani Małgorzata.

Kolejna operacja głowy. Trwa zbiórka na leczenie 20-latka

Przed mężczyzną stoi jeszcze jedno, niesamowicie skomplikowane wyzwanie medyczne. Niezbędna jest pilna operacja rekonstrukcji czaszki, która ma na celu osłonę mózgu, ewakuację powypadkowego krwiaka oraz zminimalizowanie ryzyka następnych ataków padaczkowych. Najbliżsi starają się jak najszybciej wyznaczyć datę ratującego zdrowie zabiegu, lecz podstawowym warunkiem jest wpłacenie odpowiedniej zaliczki finansowej. Zrozpaczona matka zaapelowała o pilne wsparcie za pośrednictwem portalu zbiórkowego.

„Każda, nawet najmniejsza wpłata, to nadzieja, że uda nam się wygrać tę najtrudniejszą walkę” - mówi mama Dominika.

Miał świętować imieniny, prawie zabił człowieka