Referendum narzędziem społeczeństwa
Odwołania Jacka Jaśkowiaka w referendum chcą przedstawiciele stowarzyszenie plac wolności. Ich zdaniem w mieści od lat dochodzi do korupcji i nadużyć:
- My byśmy chcieli, żeby to miasto to było po prostu dobrze zarządzane, żeby zniknęło łapówkarstwo, żeby nie były spółki miejskie traktowane przez miasto w ten sposób, że prezesi dostają tak gigantyczne uposażenia. Tych zmian jest potrzebnych bardzo wiele. Widzimy, że jest otwartość, jest niezależna od poglądów politycznych i tak byśmy chcieli to prowadzić, a nie, że decyzje zapadają tylko politycznie, a mieszkańcy nie są wysłuchiwani - powiedziała nam Anna Sokolnicka Elzanowska
Prezydent Jacek Jaśkowiak przyznaje, że liczył się z niezadowoleniem mieszkańców, ale wyniki ewentualnego referendum przyjąłby z pokorą:
- Po pierwsze, to jest prawo mieszkańców. Ja rozumiem również, że biorę za to też pełną odpowiedzialność, że że takie taka korupcja jak w ZDM-ie się zdarzyła, nie powinna się zdarzyć. To nie jest tak, że ja mam tylko pretensje do odwołanego Mariusza Wiśniewskiego czy do dyrektora Olejniczaka. To również jest, ja się nie uchylam od tej odpowiedzialności mojej osobistej za to, że do tego doszło. Strachu we mnie nie ma i trzeba robić swoje i zdaję sobie sprawę z tego, że pewne decyzje budzą emocje i ja nie miałem wątpliwości, że odwołanie Mariusza Wiśniewskiego również te zmiany do takich emocji doprowadzą. Natomiast zauważam, że to jest cena, którą należy ponosić i nie można nie podejmować takich decyzji.Do zwołania referendum potrzeba 38 tysięcy podpisów