Były ministrant z Chodzieży wygrał w sądzie z kurią. Otrzymał zadośćuczynienie za doznane krzywdy

2026-04-28 15:27

Jako dziecko padł ofiarą molestowania ze strony duchownego, a postępowanie karne uległo przedawnieniu. Mimo to po latach batalii przed sądem cywilnym poszkodowany mężczyzna wywalczył sprawiedliwość. Poznańska kuria wypłaciła mu setki tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia.

Złamał zakaz, przyznał się do winy. Ksiądz z Podlasia odpowie przed sądem

i

Autor: Pixel-shot/ Shutterstock

Film Sekielskich skłonił ofiarę z Chodzieży do przerwania milczenia. Były minister dostał odszkodowanie

Dramatyczne wspomnienia powróciły, gdy dawny ministrant z Chodzieży w województwie wielkopolskim obejrzał dokument braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu”. Obraz demaskujący problem pedofilii w Kościele zmotywował mężczyznę do wyjawienia prawdy po latach milczenia. W przeszłości chłopak padł ofiarą seksualnego napastowania ze strony wikariusza, księdza Marka J. Traumatyczne przejścia z dzieciństwa odcisnęły silne piętno na jego zdrowiu, doprowadzając do ciężkiej nerwicy żołądka, a z czasem do diagnozy zespołu jelita drażliwego. W 2019 roku poszkodowany postanowił osobiście odwiedzić swojego dawnego oprawcę. Na spotkanie zabrał dyktafon, na którym utrwalił słowa duchownego. Wikariusz tłumaczył się w nagraniu, że dokonał tych czynów, ponieważ:

Sonda
Jaką karę powinien ponieść ksiądz-pedofil?

„nie miał wtedy świadomości, że krzywdzi”

Quiz. Zgadnij o jakim mieście mowa. Test wiedzy o Wielkopolsce
Pytanie 1 z 10
To tu Mieszko I przyjął chrzest, a miasto uznawane jest za kolebkę polskiej państwowości. O jakim mieście mowa?

Z uwagi na fakt, że sprawa uległa już przedawnieniu, prokuratura nie miała możliwości podjęcia dalszych kroków prawnych. Reprezentujący pokrzywdzonego adwokat wystosował więc do kurii wezwanie do wypłaty zadośćuczynienia, jednak kościelni hierarchowie zignorowali ten wniosek. W związku z brakiem chęci porozumienia, poszukiwanie sprawiedliwości musiało ostatecznie przenieść się na salę sądu cywilnego.

Kuria w Poznaniu wypłaciła 300 tysięcy złotych. Ksiądz tłumaczył się przed sądem

Podczas trwania procesu oskarżony duszpasterz konsekwentnie wypierał się aktów molestowania. Duchowny próbował przekonywać skład orzekający, że łączyły ich wyłącznie przyjacielskie relacje, a drogie podarunki, takie jak telefon komórkowy, wręczał również innym parafianom. Sąd nie dał jednak wiary tym argumentom i przyznał rację dawnemu ministrantowi. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez „Gazetę Wyborczą”, mężczyzna otrzymał 300 tysięcy złotych odszkodowania wraz z odsetkami ustawowymi naliczonymi za minione sześć lat. Środki zostały wypłacone bez sprzeciwu, ponieważ strona kościelna zrezygnowała ze składania apelacji. Niewykluczone, że to diametralnie inne podejście do ofiar księży pedofilów ma ścisły związek z przetasowaniami we władzach archidiecezji poznańskiej. Od około roku jej pracami kieruje bowiem arcybiskup Zbigniew Zieliński, który zastąpił na tym stanowisku arcybiskupa Stanisława Gądeckiego.

Lubieżny ksiądz skazany