Pobili 25-latka dla jednego dolara. 17- i 18-latek trafili do aresztu
W nocy z 6 na 7 czerwca na jednym z osiedli w Pile dwóch nastolatków zaatakowało przypadkowego przechodnia. Zaczepiali go, on starał się nie reagować. Ale oni nie rezygnowali. Najpierw zaczęli wyzywać mężczyznę, a chwilę później przeszli do rękoczynów. Wielokrotnie uderzali 25-latka w głowę. Kiedy przewrócił się na ziemię, bili go dalej i kopali po całym ciele. W trakcie ataku sprawcy zażądali pieniędzy. Szybko okazało się jednak, że pokrzywdzony nie miał przy sobie większej gotówki. W kieszeni znajdował się jedynie jednodolarowy banknot. Mimo to napastnicy zabrali go i zatrzymali dla siebie.
Przypadkowy świadek uratował 25-latka? Bandyci uciekli, gdy ktoś ich zauważył
Atak mógł mieć jeszcze poważniejsze skutki, gdyby nie reakcja świadka. Jeden z mieszkańców zauważył całe zdarzenie z okna swojego mieszkania. Widząc, co dzieje się na ulicy, natychmiast wezwał pomoc. To właśnie jego reakcja sprawiła, że napastnicy przerwali atak i uciekli przed przyjazdem służb. Pobity 25-latek został przewieziony do szpitala. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego szybko ustalili tożsamość napastników. Obaj zostali zatrzymani. Podczas czynności policjanci znaleźli przy jednym z nich zabrany wcześniej jednodolarowy banknot.
17-latek, jak i 18-latek tymczasowo aresztowani. Podejrzanym grozi nawet do 15 lat więzienia
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie obu mężczyznom zarzutu rozboju popełnionego wspólnie i w porozumieniu. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd Rejonowy w Pile przychylił się do tego wniosku. Zarówno 17-latek, jak i 18-latek zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Za rozbój polskie prawo przewiduje surowe kary. W tym przypadku podejrzanym grozi nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
