Spis treści
Starcie boczne na rozjeździe
Według wstępnych informacji przekazanych Radiu ESKA, doszło do bocznego zderzenia pociągu PKP Intercity relacji Białogard–Warszawa ze składem Polregio jadącym z Piły do Bydgoszczy. Oba pociągi poruszały się w tym samym kierunku.
– One znalazły się w swojej skrajni, po prostu będąc na rozjeździe czy wjeżdżając na ten rozjazd. Wykoleił się trzy wagony pociągu PKP Intercity oraz człon składu Polregio – wyjaśnia w rozmowie z Radiem ESKA Bartosz Pietrzykowski, rzecznik PKP PLK.
Jak ustalili kolejarze, do kontaktu doszło w momencie, gdy oba składy znalazły się na sąsiadujących torach w obrębie rozjazdu. To właśnie tam miało dojść do niebezpiecznego „zacieśnienia skrajni”, czyli sytuacji, w której pociągi znalazły się zbyt blisko siebie.
Uszkodzona infrastruktura
Skutki wypadku są poważne. Uszkodzone zostały elementy infrastruktury, przede wszystkim rozjazdy.
– Uszkodzone są rozjazdy – potwierdza Pietrzykowski. – Będziemy jeszcze dalej diagnozować, czy nie są potrzebne kolejne naprawy innych fragmentów infrastruktury. Wiemy, że na 99% wznowienie ruchu pociągów nie nastąpi dziś.
Oznacza to, że trasa Piła–Bydgoszcz pozostaje całkowicie zablokowana, a prace naprawcze mogą potrwać wiele godzin, a nawet dni.
Ewakuacja pasażerów i komunikacja zastępcza
W obu pociągach podróżowało łącznie około 220 osób. Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej, policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Pasażerowie zostali bezpiecznie ewakuowani.
Zarówno Polregio, jak i PKP Intercity zapowiedziały wprowadzenie komunikacji zastępczej. Pociągi, które miały kursować przez Białośliwie, będą kierowane objazdami lub zastępowane autobusami.
Co dalej?
Przyczyny wypadku badają komisje kolejowe oraz policja. Kluczowe będzie ustalenie, dlaczego oba składy znalazły się jednocześnie na rozjeździe i czy doszło do błędu ludzkiego, awarii urządzeń sterowania ruchem, czy innego czynnika.
Śledczy zapowiadają, że pierwsze oficjalne wnioski mogą pojawić się w najbliższych dniach.
„Okoliczności zdarzenia zbadają Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych oraz Urząd Transportu Kolejowego” – napisał na platformie X minister infrastruktury Dariusz Klimczak.