Sytuacja miała miejsce we wtorek, 16 czerwca w trakcie odbywającej się sesji Rady Miasta Poznania. Tuż po tym, jak prezydent Jacek Jaśkowiak przedstawił swój raport o stanie miasta, nagle podbiegł do niego pewien człowiek i wymierzył w niego ciastem. Z tego powodu obrady musiały zostać na pewien czas zawieszone.
Sprawca zdarzenia wykrzykiwał głośno, że jego atak stanowi rodzaj „wotum nieufności Poznaniaków” wymierzonego w urzędującego prezydenta. Agresywny uczestnik został szybko ujęty przez funkcjonariuszy straży miejskiej, po czym na salę natychmiast zadysponowano policyjny patrol.
Służby dochodzeniowe opublikowały właśnie najnowsze ustalenia dotyczące tego głośnego zajścia.
Polecany artykuł:
Dwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Za takie przestępstwa grozi do trzech lat więzienia. Dodatkowo sprawa została zakwalifikowana jako czyn o charakterze chuligańskim – przekazał rzecznik Wielkopolskiej Policji mł. insp Andrzej Borowiak.
Tuż po całym zajściu Jacek Jaśkowiak wcale nie ukrywał ogromnego poirytowania tą niecodzienną sytuacją. Stanowczo zaznaczył, że bez względu na wszelkie podziały polityczne, brutalnie złamano standardy publicznej dyskusji.
Można mieć różne poglądy, ale atak fizyczny na pracownika samorządu i zrobienie tego podczas sesji jest absolutnie przekroczeniem wszelkich granic – mówił prezydent Poznania.
Pomimo tego incydentu, po krótkiej przerwie politycy wrócili do dalszych obrad. Wszyscy zgromadzeni radni, wliczając w to członków rozmaitych frakcji politycznych, ostro skrytykowali atak na włodarza miasta. Na zakończenie spotkania Jacek Jaśkowiak uzyskał od rady oficjalne wotum zaufania.
Funkcjonariusze policji cały czas dokładnie analizują przebieg całego wydarzenia. Zatrzymanym mężczyznom za popełnione czyny może grozić kara nawet do trzech lat pozbawienia wolności.