31-letni pomocnik jest obecnie wolnym zawodnikiem po rozstaniu z tureckim Kocaelispor. Zdaniem Przemysława Ofiary z redakcji sportowej „Super Expressu”, Lech znalazł się w bardzo komfortowej sytuacji.
- Lech może przyglądać się Karolowi Linettemu. To takie swoiste testy przed ewentualnym dołączeniem do klubu. Trenerzy widzą, w jakiej jest formie i mogą ocenić, czy warto go zakontraktować - mówi Przemysław Ofiara.
Dziennikarz podkreśla, że za Linettym przemawia nie tylko doświadczenie, ale także doskonała znajomość klubu.
- To wychowanek Lecha, zna każdy kąt przy Bułgarskiej, kibice przyjmą go pozytywnie i nie będzie musiał przechodzić okresu aklimatyzacji. Lech może na tym tylko zyskać - dodaje.
Na razie jednak Kolejorz studzi spekulacje. Trener Niels Frederiksen zapewnia, że obecność Linettego na treningach nie oznacza rozpoczęcia rozmów kontraktowych.
- Linetty jest wychowankiem klubu i chce trenować, żeby utrzymać formę. Zawsze dajemy takim zawodnikom możliwość treningów. Jest tutaj tylko po to. Nie mamy żadnych planów wobec Karola, nie przyjechał na testy - podkreśla szkoleniowiec Lecha.
Identycznie wyglądała sytuacja Roberta Gumnego.
- W zeszłym roku Robert Gumny także najpierw trenował z Lechem, a później podpisał kontrakt. Stał się dużym wzmocnieniem drużyny, nie tylko na boisku, ale również poza nim - zauważa Przemysław Ofiara.
Karol Linetty występował w Lechu w latach 2012-2016. Rozegrał dla Kolejorza 112 spotkań, zdobył 11 bramek, zanotował 15 asyst i wywalczył mistrzostwo Polski. Po odejściu z Poznania grał między innymi w Sampdorii, Torino i ostatnio w tureckim Kocaelisporze, gdzie w minionym sezonie wystąpił w 28 meczach i zaliczył trzy asysty.