Kierowca staranował rogatki i uciekł z torów. Chwilę później w auto uderzył pociąg

2026-04-10 10:46

W piątek o poranku na przejeździe kolejowym w Kątach pod Rawiczem doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Kierowca samochodu osobowego wyłamał szlaban, wjechał na tory, a widząc zbliżający się pociąg, zostawił pojazd i uciekł. Wkrótce potem w opuszczone auto uderzył rozpędzony skład towarowy.

Auto na torach pod Rawiczem. Kierowca zniknął bez śladu

Do incydentu doszło o godzinie 3:48 na strzeżonym przejeździe kolejowym na trasie z Rawicza do Wrocławia. Zgodnie z ustaleniami służb, kierowca pojazdu osobowego najpierw staranował rogatkę, po czym zatrzymał maszynę na torowisku.

- Samochód przed uderzeniem wyłamał rogatkę, wjechał na przejazd i zatrzymał się na torowisku. Jak wynika z relacji maszynisty, kierowca opuścił pojazd i oddalił się tuż przed nadjechaniem pociągu – powiedział w rozmowie z TVN24 asp. Rafał Spychalski z rawickiej straży pożarnej.

Niedługo potem w pozostawione na torach auto uderzył pociąg towarowy, który zmierzał w stronę Wrocławia. Zderzenie było na tyle silne, że wrak samochodu został przesunięty o 300-400 metrów.

Służby przeczesywały teren w poszukiwaniu ofiar

Na miejsce wypadku wezwano straż pożarną, policję oraz Straż Ochrony Kolei. Najważniejszym zadaniem służb było upewnienie się, czy w porzuconym aucie lub w jego okolicy nie ma poszkodowanych.

- Nasze czynności polegały na przeszukaniu terenu w celu odnalezienia kierowcy oraz wykluczenia ewentualnych innych poszkodowanych osób – dodał Spychalski.

Wewnątrz roztrzaskanego pojazdu nikogo nie było. Co najistotniejsze – w wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.

Policja poszukuje kierowcy auta

Funkcjonariusze starają się teraz ustalić, kto siedział za kierownicą i dlaczego doszło do tak ryzykownego manewru.

- Trwają poszukiwania kierowcy. Sprawdzamy, czy autem mogła kierować osoba, na którą zarejestrowany jest ten pojazd – przekazał TVN24 asp. Arkadiusz Wróblewski z rawickiej policji.

Śledczy biorą pod uwagę możliwość, że kierowca znajdował się pod wpływem alkoholu lub narkotyków, co często jest motywem ucieczki z miejsca wypadku.

Ruch pociągów przywrócono do normy

Bezpośrednio po kolizji wstrzymano ruch na kolei. Dopiero po godzinie 7:00 strażacy przekazali informację, że wrak usunięto z torów, a pociągi mogą ponownie jeździć.

Co grozi kierowcy, który wjechał na tory?

Trwają wzmożone poszukiwania zbiegłego kierowcy. Jeśli wpadnie w ręce policji, może usłyszeć zarzuty dotyczące sprowadzenia niebezpieczeństwa w ruchu lądowym, ucieczki z miejsca zdarzenia oraz uszkodzenia infrastruktury kolejowej. Za te czyny grozi mu nawet kilka lat pozbawienia wolności.

Czy dobrze znasz slang kolejowy?
Pytanie 1 z 10
"Badyle" to określenie:
Pociąg-widmo pod Kołbaskowem