Koszmar na przejeździe kolejowym w Wielkopolsce. Służby opuściły miejsce katastrofy

2026-05-26 10:38

Wielkopolska policja sfinalizowała swoje czynności na miejscu groźnego zderzenia pociągu z ciężarówką w Garbatce niedaleko Rogoźna. W poniedziałkowym (25 maja) wypadku śmierć poniósł kierowca auta ciężarowego, a kilkanaście osób doznało obrażeń. Śledztwo w tej sprawie przejmie Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.

Dramatyczne zderzenie pociągu z ciężarówką w powiecie obornickim

Do makabrycznego w skutkach zdarzenia doszło w poniedziałek, 25 maja po południu. Na przejeździe kolejowym w wielkopolskiej Garbatce pociąg z impetem uderzył w auto ciężarowe. W wyniku ogromnej siły zderzenia skład wypadł z torów, a trasa kolejowa pomiędzy Poznaniem a Piłą przestała być przejezdna.

We wtorek o poranku (26 maja) młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskich funkcjonariuszy przekazał, że policja zamknęła już swoje czynności dochodzeniowe w rejonie katastrofy.

Wszystkie działania i czynności procesowe w miejscowości Garbatka koło Rogoźna, gdzie doszło do katastrofy kolejowej, już zakończyliśmy. Zakończyliśmy przede wszystkim szczegółowe oględziny pociągu oraz ciężarówki biorącej udział w tym wypadku - powiedział.

Policjant wyjaśnił, że miejsce tragedii bada teraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych.

Mamy też informację, że służby techniczne PKP przygotowują plan postawienia tego wykolejonego pociągu na torach oraz oceniać będą infrastrukturę w tym miejscu tak, żeby mieć pewność, że przywrócony ruch pociągów na tej linii kolejowej będzie odbywał się w sposób bezpieczny - dodał rzecznik policji.

Pasażerowie ranni po uderzeniu pociągu w ciężarówkę pod Rogoźnem

Z oficjalnych doniesień spółki Koleje Wielkopolskie wynika, że w momencie tragedii w wagonach przebywało 16 pasażerów.

Jedna osoba z urazem głowy została profilaktycznie przewieziona do szpitala w Szamotułach. Pozostali podróżni otrzymali niezbędną pomoc i wsparcie. W składzie znajdowali się również maszynista oraz kierownik pociągu. Maszynista pozostaje pod opieką i składa wyjaśnienia odpowiednim służbom.

Spółka PKP PLK podała, że przejazd, na którym wydarzył się dramat, posiadał znak STOP oraz krzyż św. Andrzeja. Służby nie określają na razie, do kiedy potrwają przerwy w kursowaniu pociągów. Składy pokonujące dłuższe dystanse jadą wytyczonymi objazdami, z kolei pasażerowie połączeń lokalnych korzystają ze specjalnie podstawionych autobusów zastępczych.

Wypadek w Smykowie