Mieszkaniec powiatu gnieźnieńskiego zgłosił policji, że padł ofiarą oszustwa inwestycyjnego. Według informacji przekazanych przez funkcjonariuszy łączne straty przekroczyły 127 tys. zł, a sprawa dotyczyła zarówno przelewów, jak i transakcji wykonanych z rachunku bankowego.
Jak podaje epoznan.pl, zawiadomienie trafiło do policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie. To sprawa ważna także dla lokalnych mieszkańców, bo dotyczy osoby z naszego terenu i pokazuje, że podobne oszustwa nie są jedynie odległymi historiami z dużych miast.
Co zgłoszono policji w Gnieźnie
Do zgłoszenia doszło 20 lipca 2026 roku. Mężczyzna poinformował policjantów, że na początku lipca nawiązał kontakt telefoniczny z osobami, które miały przedstawiać ofertę inwestowania pieniędzy. Jap podaje portal, prawa została formalnie zgłoszona, a pokrzywdzony wniósł o ściganie i ukaranie sprawców.
Jak według relacji pokrzywdzonego zaczęło się oszustwo
Jak wynika z relacji pokrzywdzonego, pierwszy kontakt nastąpił telefonicznie. Nieznany mężczyzna miał zaproponować inwestowanie pieniędzy za pośrednictwem rzekomego konta Revolut. Później rozmowę miała przejąć kobieta podająca się za analityka finansowego.
Według tej samej relacji kobieta przekonała mieszkańca powiatu do wykonania przelewu na wskazany rachunek bankowy. W ten sposób mężczyzna stracił najpierw 29 tys. zł. Źródło nie wyjaśnia szerzej, jaki miał być charakter tej inwestycji ani na jakich warunkach była przedstawiana.
W trakcie rozmów pokrzywdzony logował się do bankowości elektronicznej. Jak przekazali policjanci, powołując się na jego opis zdarzeń, w pewnym momencie zauważył, że kursor myszy poruszał się po ekranie samoczynnie. Materiał nie podaje technicznego wyjaśnienia tej sytuacji i nie rozstrzyga, w jaki sposób doszło do późniejszych operacji na rachunku.
Co wykazała historia rachunku
Kilka dni później ujawniono brak środków na rachunku oszczędnościowym. To był moment, w którym skala problemu okazała się znacznie większa niż początkowa strata po pierwszym przelewie.
Jak informowali policjanci z Gniezna, z historii rachunku wynikało, że wykonano z niego kilka przelewów oraz transakcję BLIK. Na podstawie tych operacji ustalono, że łączna strata przekroczyła 127 tys. zł.
Co stało się po ujawnieniu braku środków
Po stwierdzeniu problemu współwłaściciel rachunku skontaktował się z bankiem. Z informacji przekazanych przez policję wynika, że instytucja finansowa zablokowała dostęp do rachunku i zaleciła zmianę danych dostępowych. Sprawa została zgłoszona organom ścigania. W tym przypadku policja potwierdziła zgłoszenie, operacje widoczne w historii rachunku oraz działania podjęte po ujawnieniu braku pieniędzy.
Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI