Mrożące krew w żyłach ustalenia. Zwłoki z zakładu pogrzebowego leżały poza chłodnią?

2026-09-06 12:49

Prokuratura wspólnie z policją wzięła pod lupę działalność jednego z zakładów pogrzebowych w pobliżu Jarocina. Z doniesień świadków wynika, że ciała zmarłych miały być przechowywane m.in. w budynku gospodarczym, a nie w chłodni. Jako pierwsza sprawę opisała „Gazeta Jarocińska”. Na ten moment śledczy nie postawili nikomu zarzutów.

Biała trumna z jasnymi kwiatami w domu pogrzebowym. O śledztwie w zakładzie pod Jarocinem przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI

„Gazeta Jarocińska” o przerażających praktykach. Ciała leżały poza chłodnią?

Z informacji przekazanych przez „Gazetę Jarocińską” wynika, że odpowiednie organy weryfikują potencjalne nieprawidłowości w sposobie przechowywania zwłok w jednym z okolicznych zakładów pogrzebowych. Osoby, które zdecydowały się na rozmowę z dziennikarzami, utrzymują, że zmarli nie trafiali do chłodni.

– Jeden z zakładów pogrzebowych w niegodnych warunkach przetrzymywał zwłoki, nie trafiały do chłodni, do wystygnięcia przetrzymywano je na dworze lub budynku gospodarczym – opowiada rozmówca „Gazety”.

Inny informator przekazał kolejne wstrząsające szczegóły.

– Jak było zimno to leżały jeden, dwa dni w samochodzie. Były przypadki, że układano je na betonie, gdzie twarz była odkryta.

Były pracownik zakładu pogrzebowego broni procedur. „Zwłoki trafiały na krótko”

Głos w tej szokującej sprawie zabrał również mężczyzna, który niegdyś był zatrudniony w opisywanej firmie. Jak stwierdził, wszystkie wymogi były spełniane, a ciała umieszczano w przeznaczonym do tego miejscu tylko na moment.

– Ciała trafiały tam bardzo rzadko. Były to incydentalne sytuacje. Znajdowały się około dwóch, trzech godzin - od czasu odbioru zwłok z domu lub szpitala do momentu przewiezienia do chłodni. (...) W mojej ocenie nie doszło do żadnego znieważenia

Sanepid w Jarocinie bada doniesienia. W 2025 roku było czysto

Sytuacja nie umknęła uwadze lokalnego sanepidu. Beata Oleśków, pełniąca funkcję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Jarocinie, poinformowała „Gazetę Jarocińską”, że podczas inspekcji przeprowadzonej w 2025 roku nie wykryto żadnych uchybień.

– W 2026 r. wpłynęła interwencja dotycząca nieprawidłowości sanitarnych w działalności zakładu pogrzebowego. Sprawa została przekazana do stosownych organów zgodnie z kompetencją tj. do Prokuratury Rejonowej w Jarocinie. Szczegółowych odpowiedzi w tej sprawie może udzielić tylko ten organ. W zakresie kompetencji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające

Oleśków uzupełniła, że 26 marca 2026 roku stacja sanitarno-epidemiologiczna otrzymała sygnał o możliwym zbezczeszczeniu ciał. Jeszcze tego samego dnia stosowna dokumentacja powędrowała do Prokuratury Rejonowej w Jarocinie.

Śledztwo pod lupą prokuratury. Zakład pogrzebowy odrzuca oskarżenia

Obecnie policjanci prowadzą czynności śledcze, nad którymi czuwa prokuratura.

– Pod nadzorem prokuratury prowadzimy dochodzenie pod kątem art. 262 kk - znieważenia zwłok poprzez pozostawienie ich w nieodpowiedni sposób – mówi dziennikarzom prokurator Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Włodarze opisywanej firmy odmówili komentarza dla „Gazety Jarocińskiej”. W ich imieniu wypowiedziała się prawniczka. Adwokat Urszula Borowicz wystosowała pismo, w którym stanowczo zaprzeczyła wszelkim zarzutom. Dodała również, że zakład pogrzebowy od lat cieszy się dobrą renomą wśród lokalnej społeczności, a wszelkie usługi są realizowane z zachowaniem najwyższych standardów.

Poważny wypadek w Warszawie, ukraiński bus na boku!