Fundusz spłacił część zobowiązań, które zdaniem instytucji wyniosły o około 6 milionów złotych mniej niż podawał dyrektor szpitala. Kwoty się różniły ponieważ NFZ odjął od zadłużenia kontrakty, które były tańsze niż zakładano w umowach. Pozostałe osiem milionów to świadczenia nielimitowane do rozliczenia.
Otrzymaliśmy pulę środków ze zwiększonego budżetu na właśnie spłatę tych nadwykonań.
Mówi rzecznik wielkopolskiego NFZ, Rafał Stachlewski. Przypomnijmy, w ostatni piątek profesor Dawid Murawa zrezygnował z funkcji dyrektora. Powodem były zaległości w płatnościach NFZ, a także złe relacje z właścicielem szpitala - marszałkiem województwa.