W wieku 82 lat zmarł Józef Nowicki, były poseł na Sejm RP oraz dwukrotny prezydent Konina. Informację o odejściu doświadczonego polityka przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych Piotr Korytkowski, obecny włodarz miasta.
Z wielkim smutkiem żegnam śp. Józefa Nowickiego - byłego parlamentarzystę, prezydenta Konina w latach 2010-2018, mojego poprzednika na tym stanowisku.
Józef Nowicki przyszedł na świat 14 sierpnia 1944 roku w Wieprzycach, leżących w województwie lubuskim. Swoje wykształcenie zdobywał m.in. na wydziale ekonomiki pracy Wyższej Szkoły Ruchu Zawodowego w Moskwie, którą ukończył w 1981 roku. W okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej aktywnie udzielał się w strukturach Związku Młodzieży Socjalistycznej, a także należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
Józef Nowicki w polskim parlamencie
Kariera polityczna Józefa Nowickiego w wolnej Polsce przez wiele lat była nierozerwalnie związana z Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Jako kandydat tej partii trzykrotnie z rzędu zasiadał w ławach poselskich, pełniąc mandat w latach 1993-2005. W strukturach samego ugrupowania powierzano mu również istotne zadania – zajmował stanowiska przewodniczącego i wiceprzewodniczącego władz wojewódzkich.
Droga do prezydentury w Koninie
W 2010 roku polityk zdecydował się na start w wyborach samorządowych i wywalczył fotel prezydenta Konina. W decydującej, drugiej turze głosowania poparło go 53,57 proc. wyborców, dzięki czemu pokonał pretendenta z ramienia Platformy Obywatelskiej, Wiesława Steinke. Wyborcy docenili jego rządy, ponieważ cztery lata później ponownie wybrali go na to samo stanowisko. Wówczas w bezpośrednim starciu wygrał z Małgorzatą Waszak, gromadząc 52,24 proc. ważnych głosów.
Życie po zakończeniu kariery politycznej
Józef Nowicki zarządzał miastem do 2018 roku. Kiedy jego druga kadencja dobiegła końca, podjął decyzję o wycofaniu się z bieżącej działalności politycznej. Odnalazł jednak nową pasję i trzy lata po opuszczeniu magistratu zadebiutował na rynku wydawniczym jako twórca powieści obyczajowej zatytułowanej „Garbate szczęście”. Przez wiele dekad uchodził za jednego z najbardziej wpływowych i rozpoznawalnych polityków ziemi konińskiej, a jego odejście to bez wątpienia zamknięcie znaczącej epoki w dziejach samorządu.