Szokujące sceny w centrum Poznania. Policja schwytała dwie agresywne kobiety, które zaatakowały Ukraińców

Poznańscy funkcjonariusze wykazali się refleksem. W piątek w godzinach popołudniowych ujęto pierwszą z kobiet, które w skandaliczny sposób zachowywały się na ulicy Półwiejskiej. Niedługo potem minister Marcin Kierwiński przekazał wieści o schwytaniu drugiej z napastniczek. Kobiety odpowiedzialne za atak na obywateli Ukrainy w nocy z 12 na 13 sierpnia przebywają obecnie w areszcie.

Atak na obywateli Ukrainy na Starym Mieście w Poznaniu

Zdarzenie miało miejsce 14 sierpnia we wczesnych godzinach nocnych przed wejściem do jednej z restauracji w centrum Poznania. W sieci pojawiło się wideo, na którym widać bulwersujące zachowanie dwóch kobiet w stosunku do obcokrajowców. Jedna z napastniczek napluła w kierunku poszkodowanego, zrzuciła kawiarniany parasol i wymierzyła cios, wykrzykując przy tym nienawistne i wulgarne hasła, m.in. „wy… do Ukrainy, szmato”.

Jak informują funkcjonariusze, sprawczynie napaści mogły znajdować się pod wpływem alkoholu, a ich agresja była ewidentnie podyktowana niechęcią na tle narodowościowym.

Szybka reakcja służb po incydencie na tle narodowościowym

Film udostępniony w internecie ujawnił szokujące akty agresji ze strony napastniczek: obraźliwe krzyki, plucie, niszczenie mienia oraz fizyczną napaść. Kobiety nie szczędziły też wulgarnych zwrotów w stylu „wy… do Ukrainy, szmato”.

W piątek po południu szef MSWiA ogłosił ujęcie pierwszej ze sprawczyń. Niedługo później poinformował o zatrzymaniu jej kompanki, dodając zdecydowanie, że nie ma zgody na podobne akty agresji.

Policja bada sprawę pobicia na poznańskim rynku

Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji podkreśliła, że śledczy ze staromiejskiego komisariatu przystąpili do pracy tuż po publikacji wideo, jeszcze przed wpłynięciem oficjalnego zgłoszenia od przedstawiciela restauracji.

Funkcjonariusze przeanalizowali zdarzenie, przejęli nagrania z kamer i zaczęli szukać sprawców. Zatrzymanie podejrzanych pozwala śledczym na realizację następnych kroków w ramach dochodzenia.

Jakie konsekwencje czekają napastniczki?

Kiedy śledczy skompletują dowody, prokurator podejmie decyzję o tym, jak prawnie sklasyfikować to wydarzenie. Kobiety mogą odpowiadać między innymi za atak fizyczny oraz zniewagi na tle narodowościowym, co może skutkować oskarżeniem o zbrodnię z nienawiści i surowszym wyrokiem.

Sonda
Czy antyukraińska retoryka polityczna może prowadzić do agresji?