Poznań nie będzie zbierał podatków od pustostanów i niesprzedanych mieszkań. Dziś miejscy radni odrzucili projekt uchwały. Zdaniem Adama Jury-Czarneckiego z partii Razem - to znak, że miasto sprzyja deweloperom:
miasto wspiera deweloperów i ja chciałbym tutaj przytoczyć przykład z Krakowa. [Ta inicjatyw uchwałodawcza], która słowo w słowo została w Krakowie przyjęta, nie została przez wojewodę odrzucona i jest obowiązującym przepisem.
W Poznaniu mamy masę takich przykładów, w których po prostu Koalicja Obywatelska zajmuje się się bardziej tym, czy dogadza deweloperom i w jaki sposób zrobić to, żeby przypadkiem nikt się nie zainteresował.
My zgłaszając tę inicjatywę, widzieliśmy, że ona jest przyjmowana w innych miastach (...) A Poznań, gdy dostaje inicjatywę kierunkową, w której oni mogliby wyrazić tylko wolę, że chcieliby zrobić coś dla mieszkańców, zasłaniają się technokratycznymi hasłami i zasłaniają się tym, czy ta uchwała coś wniesie, czy nie wniesie - Adam Jura-Czarnecki, partia Razem.
Dodaje, że taki podatek zmusiłby do sprzedaży mieszkań w niższych cenach i zagospodarowania pustostanów.
Zdecydowana większość radnych zagłosowała przeciwko uchwale (radni z klubu PiS wstrzymali się od głosu):
Ta uchwała, wyznaczająca kierunki działania prezydenta, w istocie absolutnie niczego nie zmieniała. Jeżeli chcemy mieć twarde narzędzia do tego, żeby opodatkować różnego rodzaju spekulacyjne działania inwestorów, no to potrzebna jest zmiana ustawy, a nie kierunkowa uchwała Rady Miasta Poznania.
Co z tego, że wprowadzimy podatek od pustostanów, jak nie będzie najmniejszych możliwości do zweryfikowania, czy ten lokal stoi pusty czy nie, czy spełnia definicję czy nie. Przecież nie możemy tego typu rzeczy wprowadzać tylko i wyłącznie na oświadczeniach, bo narazimy się na śmieszność. Na początku centralna ewidencja lokali, a potem działania fiskalne - odpowiada radny z klubu Lewica Polska 2050, Tomasz Lewandowski.
Radne przekonuje, że taki projekt ustawy ma być gotowy jeszcze w tym roku.