Puma złapana koło Polanowa opuściła Polskę. Wiemy, dokąd trafiła z poznańskiego zoo

2026-08-30 14:51

Puma, która w lipcu wywołała spore poruszenie w lasach pod Polanowem, nie przebywa już w naszym kraju. Drapieżnik po okresie kwarantanny w Nowym Zoo w Poznaniu został przewieziony do wyspecjalizowanej placówki na terenie Belgii.

Drapieżnik zauważony w okolicy Polanowa. Myśliwy natrafił na pumę

Obecność pumy w rodzimych lasach to zjawisko całkowicie niespotykane. Kiedy drapieżnik został dostrzeżony przez myśliwego na terenach leśnych w okolicach Polanowa, reakcja musiała być natychmiastowa. Co ciekawe, na samym początku zwierzę nie wykazywało lęku przed człowiekiem, a głośne krzyki mężczyzny mające je odstraszyć nie przynosiły rezultatu. Ostatecznie jednak drapieżnik oddalił się z tego miejsca, co skłoniło leśników i lokalnych urzędników z Polanowa do szybkiego zwołania sztabu kryzysowego. Rozpoczęto akcję odłowienia, która zakończyła się sukcesem 12 lipca, po czterech dobach prowadzonych poszukiwań.

Puma trafiła na kwarantannę. Pracownicy zoo w Poznaniu zdziwieni zachowaniem drapieżnika

Po udanym odłowieniu puma została przewieziona na teren poznańskiego ogrodu zoologicznego. W placówce tej drapieżnik odbywał konieczną kwarantannę, w trakcie której opiekunowie zauważyli nietypowe reakcje zwierzęcia na obecność ludzi.

- Zachowuje się tak, jakby doskonale znała człowieka

- przekazał w rozmowie z „Super Expressem” Remigiusz Koziński, który pełni funkcję kierownika Działu Nowego Zoo i Edukacji. Od początku było jasne, że obecność pumy w poznańskim zoo to rozwiązanie tylko na chwilę, gdyż placówka nie dysponowała odpowiednim zapleczem, by przetrzymywać takiego kota na stałe.

- Warunki pozwalały wyłącznie na pobyt kwarantannowy. Ogród Zoologiczny w Poznaniu nie ma warunków odpowiednich do tego, żeby być miejscem pobytu dla pumy na dłuższy czas, stąd konieczność znalezienia „mieszkania” dla zwierzęcia

- podkreślił stanowczo Koziński, wyjaśniając powody przeniesienia zwierzęcia.

Gdzie trafiła puma złapana w Polsce?

Wobec braku możliwości zatrzymania zwierzęcia podjęto kroki mające na celu wywiezienie pumy z terytorium Polski. Drapieżnik został umieszczony w belgijskim ośrodku Natuurhulpcentrum w Oudsbergen, który zajmuje się rehabilitacją zwierząt dzikich i egzotycznych. Instytucja ta może pochwalić się ogromnym doświadczeniem w pracy z podobnymi przypadkami.

- Jest to miejsce specjalizujące się w działaniach związanych z działaniami ratunkowymi związanymi ze zwierzętami nieudomowionymi - zarówno przedstawicielami fauny europejskiej, jak i gatunków egzotycznych

- potwierdził pracownik poznańskiego Nowego Zoo, wskazując na profesjonalny charakter nowej placówki.

Co dalej z drapieżnikiem? Ośrodek w Oudsbergen szuka stałego azylu

Belgijska placówka nie będzie ostatecznym domem dla drapieżnika. Personel ośrodka w Oudsbergen zaznaczył, że pobyt pumy w tym miejscu to jedynie przystanek na drodze do stałego azylu. Bezpośrednio po przetransportowaniu zwierzęcia na miejsce, rozpoczęto działania zmierzające do znalezienia odpowiedniego docelowego „domu na zawsze”, gdzie będzie mogło bezpiecznie spędzić resztę swojego życia.