Remigiusz strzelił byłej partnerce w głowę. Broń miał kupić w popularnym serwisie internetowym

Remigiusz Z. zaczaił się na Hannę na klatce schodowej i oddał do niej strzał z broni czarnoprochowej prosto w twarz. Kobieta zmarła w szpitalu. Z nieoficjalnych informacji wynika, że 51-latek mógł nabyć narzędzie zbrodni w sieci na popularnej platformie handlowej. Mężczyzna usłyszał zarzuty, które po śmierci ofiary zostaną zaostrzone.

Do dramatu doszło w sobotę, 15 sierpnia 2026 roku, krótko po godzinie 15:00 w Swarzędzu. Hanna wyszła na klatkę schodową i wtedy natknęła się na 51-letniego Remigiusza. Znali się od 16 lat, tworzyli związek i wychowywali córkę, ale kobieta postanowiła odejść od partnera. Powodem, według nieoficjalnych doniesień, miały być jego problemy z alkoholem. Remigiusz nie pogodził się z odrzuceniem i wymierzył z broni czarnoprochowej prosto w jej twarz. Kobieta trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami, ale zmarła po kilku dniach walki o życie. Sprawcę zatrzymano, a w związku ze śmiercią 46-latki prokuratura planuje zmianę zarzutu z usiłowania na zabójstwo, za co grozi dożywotnie więzienie.

Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", śledczy badają wątek zakupu broni. Według dziennika 51-latek miał ją nabyć za pośrednictwem popularnego portalu handlowego. Zanim Remigiusz dopuścił się zbrodni, znalazł się na życiowym zakręcie. Nie miał dokąd pójść po wyprowadzce od partnerki, zmuszony był spać w aucie i w warsztacie. W trakcie przesłuchania wyznał policjantom, że nie widział już sensu życia.

Sonda
Czy jesteś za wprowadzeniem pozwolenia na broń czarnoprochową?

Zabójstwo Hanny w Swarzędzu. Remigiusz Z. w rękach policji

Według doniesień "Wyborczej", Remigiusz Z. po ujęciu przez funkcjonariuszy stwierdził, że motywem zbrodni była miłość i brak zgody na rozstanie. Mężczyzna schował się przed pościgiem w kartonach niedaleko kościoła. Kiedy wpadł w ręce organów ścigania, od razu przyznał się do oddania strzału, wykazując skruchę. Z informacji przekazanych przez gazetę wynika, że w posiadanie broni wszedł zaledwie miesiąc po tym, jak odeszła od niego Hanna.

- Mężczyzna utrzymuje, że nie zrobił tego z zamiarem zabójstwa i planował później sprzedać broń - czytamy w medialnych doniesieniach. - Śledczy mają jednak sceptycznie podchodzić do tych wyjaśnień. Sam fakt, że mężczyzna kupił broń niedługo po rozstaniu, a następnie miał czekać na byłą partnerkę z załadowaną bronią, będzie jednym z elementów analizowanych w toku postępowania - podkreślono.

Warto zauważyć, że polskie prawo pozwala na posiadanie pewnych rodzajów broni czarnoprochowej bez specjalnego pozwolenia. To tłumaczyłoby łatwość, z jaką Remigiusz wszedł w jej posiadanie. Możliwe, że dramat w Swarzędzu sprowokuje szerszą debatę na temat dostępu do tego typu arsenału i ewentualnych zmian w przepisach. Jeżeli zarzuty wobec 51-latka zostaną zmodyfikowane w kierunku zabójstwa, grozi mu najwyższy wymiar kary w Polsce, czyli dożywocie.

Pokój Zbrodni - Maria Banot