Sarna wpadła do auta przez szybę, pojazd dachował. 20-letni kierowca nie dawał oznak życia

Szokujące zderzenie na obwodnicy Gostynia. Kierowca volkswagena potrącił sarnę, która z impetem uderzyła w jadące z naprzeciwka BMW. Zwierzę rozbiło przednią szybę i uderzyło 20-letniego kierowcę prosto w twarz. Samochód wypadł z drogi i dachował, a serce młodego mężczyzny na moment się zatrzymało. Ratownicy natychmiast ruszyli do akcji.

Do koszmarnego wypadku doszło w poniedziałek, 21 września 2026 roku, nad ranem w okolicach Gostynia. Około godziny 6:00 system e-call zaalarmował straż pożarną o zdarzeniu na drodze wojewódzkiej 434 pomiędzy Krajewicami a Grabonogiem. W miejscu, gdzie trasa przecina pola, nagle na jezdnię wybiegła sarna. Najpierw uderzył w nią 52-latek kierujący volkswagenem. Zwierzę zostało odrzucone z ogromną siłą, niczym wystrzelony pocisk, lądując na sąsiednim pasie. Wtedy sarna uderzyła w jadące z przeciwka BMW, roztrzaskała szybę i z impetem wpadła do środka, uderzając prosto w twarz 20-letniego kierowcy. W wyniku tego BMW zjechało do rowu i dachowało.

Sonda
Jak oceniasz polską policję?

Po przybyciu na miejsce zdarzenia i przeprowadzonym rozpoznaniu, twierdzono brak parametrów życiowych u jednego z poszkodowanych (20-letniego mężczyzny - red.). Drugi uczestnik zdarzenia (52-latek z volkswagena - red.) nie odniósł żadnych obrażeń - przekazał strażak.

Jak poinformował st. kpt. Marcin Nyczka z Komendy Powiatowej PSP w Gostyniu, strażacy natychmiast przystąpili do reanimacji młodego kierowcy. Po dotarciu na miejsce załogi pogotowia ratunkowego, wspólnie kontynuowano walkę o jego życie.

Mimo nagłego zatrzymania krążenia u 20-latka, akcja reanimacyjna okazała się skuteczna. Udało się przywrócić czynności życiowe, a ciężko ranny kierowca został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Poznaniu.

Ustalenia policji. 20-latek w BMW nie miał szans na reakcję

Ze wstępnych informacji służb wynika, że kierujący BMW nie miał możliwości zareagowania na niespodziewane zdarzenie na sąsiednim pasie. Choć to nie on początkowo potrącił sarnę, poniósł najcięższe konsekwencje tego wypadku. Kierowca volkswagena wyszedł ze zdarzenia bez szwanku, a jego pojazd jest w dobrym stanie. BMW zostało z kolei całkowicie zniszczone, a jego 20-letni kierowca walczy o zdrowie i życie. W momencie transportu do placówki medycznej był nieprzytomny. Policja podejmuje starania, by uzyskać od szpitala oficjalne informacje o stanie zdrowia młodego mężczyzny.

Służby na miejscu kontynuują prace mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragedii.

Pokój Zbrodni - Wjechał w małżeństwo samochodem, przycisnął ofiary do ściany. Sąd potraktował go łagodnie