Cytadela nowym domem dla osiemnastu uratowanych wiewiórek. Fundacja z Dzikiej Strony wypuściła na wolność zwierzęta po urazach i wypadkach.
Część z nich to są maluchy które były u nas od oseska które gdzieś tam wypadły z gniazda albo gniazdo spadło w wyniku tam jakichś zjawisk atmosferycznych jakichś dynamicznych burz i tak dalej. Część z nich to są dorosłe wiewiórki po potrąceniu przez samochody czy po jakimś upadku z dużej wysokości.
Mówi Paulina Cudna z fundacji z Dzikiej Strony. Wiewiórki były przez fundację nie tylko leczone ale i przygotowywane do tego by żyć dziko, dlatego stronią od ludzi i się ich boją. Za dwa tygodnie na cytadeli odbędzie się duży festiwal muzyczny. Zdaniem przyrodników, hałas nie będzie przeszkadzał wiewiórkom.
One do tego czasu spokojnie znajdą swoje bezpieczne kryjówki, w których po prostu się schowają na czas hałasu i tyle, także na pewno nie będzie to im w żaden sposób tutaj przeszkadzać.
Dzięki wiewiórkom rośliny mogą się rozprzestrzeniać przez zakopywanie nasion.