Tragedia w szpitalu w Koninie! Pacjentka wypadła z okna

2026-09-12 17:18

Koszmarne sceny rozegrały się na terenie szpitala w Koninie. W nocy 88-letnia pacjentka wypadła ze szpitalnego okna. Chociaż personel próbował ją reanimować, na ratunek było już za późno. Sprawą zajmują się policjanci i prokurator. Śledczy badają wszelkie możliwe scenariusze tego fatalnego incydentu.

Pusty korytarz szpitalny z krzesłami przy oknie. O tragedii w szpitalu w Koninie przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: Pexels.com

Śmierć pacjentki w Koninie. 88-latka wypadła ze szpitalnego okna

Do tej tragedii doszło nad ranem w piątek. Według informacji RMF24.pl, służby zaalarmowano kilka minut po godzinie trzeciej. Jak przekazała starsza aspirant Maria Baranowska z konińskiej policji, 88-letnia pacjentka w niewyjaśnionych okolicznościach wypadła ze szpitalnego okna. Medycy błyskawicznie przystąpili do akcji ratunkowej, jednak życia poszkodowanej seniorki nie udało się już uratować.

Sonda
Byłeś/aś kiedyś w szpitalu?

Śledztwo po śmierci 88-latki w Koninie. Służby badają okoliczności zdarzenia

Konińscy mundurowi niezwłocznie przystąpili do działań, których celem jest odtworzenie przebiegu dramatycznych zdarzeń. W całą sprawę włączono również miejscową prokuraturę.

„W takich sytuacjach czynności są wstępnie prowadzone pod kątem artykułu 155 Kodeksu karnego o nieumyślnym spowodowaniu śmierci” – przekazała RMF24.pl st. asp. Maria Baranowska.

Przedstawicielka komendy wyraźnie zaznaczyła, że obecny kierunek śledztwa nie potwierdza jeszcze popełnienia przestępstwa. Kryminalni muszą drobiazgowo przeanalizować wszystkie fakty, w tym kondycję 88-latki bezpośrednio przed incydentem.

Służby konsekwentnie odmawiają podania szczegółów dotyczących tego, jak seniorka znalazła się przy otwartym oknie i czy w feralnym momencie ktoś jej towarzyszył. Nie ujawniono też, na jakiej kondygnacji leżała pacjentka.

Dziennikarze RMF24.pl poinformowali, że władze szpitala jak dotąd nie zabrały głosu w sprawie. Zrekonstruowanie nocnych wydarzeń oraz ustalenie, czy ktokolwiek ponosi odpowiedzialność za śmierć 88-latki, leży teraz w rękach śledczych.

Wypchnął Olę z okna, bo nie chciała do niego wrócić