Nocny wypadek rozegrał się z 7 na 8 czerwca na ulicy Głogowskiej w Poznaniu. Według informacji podanych przez ochotników z OSP Luboń zawiadomienie o tym zdarzeniu wpłynęło do służb o godzinie 23:35.
Doszło tam do czołowego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Po przybyciu na miejsce nasze działania polegały na zabezpieczeniu terenu akcji oraz wykonaniu dostępu do dwóch osób zakleszczonych w pojeździe przy użyciu sprzętu hydraulicznego – przekazali strażacy z OSP Luboń.
Służby zastały na drodze dwa rozbite auta osobowe, które uderzyły w siebie przodami. Prowadzone działania ratownicze należały do wyjątkowo skomplikowanych. Ratownicy odgrodzili obszar wokół wraków i wykorzystali specjalistyczne narzędzia hydrauliczne do uwolnienia dwojga uwięzionych pasażerów ze zniszczonych maszyn.
Z komunikatów służb wynika, że ucierpiały łącznie trzy osoby. Dwie z nich zostały pilnie przewiezione do szpitala w bardzo poważnym stanie. Podczas pracy ratowników odcinek trasy prowadzący w stronę Komornik pozostawał całkowicie nieprzejezdny.
Dokładne powody tragedii są badane przez funkcjonariuszy. Podkomisarz Łukasz Paterski z lokalnej komendy przekazał w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim”, że kierowca volkswagena polo jadący w stronę Poznania na zakręcie zjechał z trasy. Mężczyzna pokonał trawnik i wpadł prosto na pas do jazdy w przeciwnym kierunku, uderzając tam bezpośrednio w nadjeżdżające BMW.
Późno w nocy otrzymaliśmy informację, że życia kierującego VW nie udało się uratować. Pasażer z VW jest w stanie ciężkim. Osoby z BMW są w stanie niezagrażającym życiu – przekazał podkom. Paterski cytowany przez „Głos Wielkopolski”.
Śledczy wciąż analizują przyczyny i szczegółowy przebieg tego fatalnego wypadku.