Spis treści
Śmiertelny wypadek na DK25 w Teodorowie
Tragiczne zdarzenie miało miejsce w sobotę na krótko przed godziną 22:00. Potrącony przez samochód przechodzień zginął na miejscu. Z powodu wypadku cała trasa między Ślesinem a Skulskiem została wyłączona z ruchu, a pracujący na miejscu mundurowi musieli samodzielnie kierować ruchem pojazdów. Odcinek pozostawał przynajmniej częściowo niedostępny dla zmotoryzowanych przez ładnych kilka godzin.
Na miejscu wypadku natychmiast zjawili się ratownicy oraz inne służby, które zajęły się zabezpieczeniem niebezpiecznego terenu. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Koninie potwierdzili przekazali informację o śmierci przechodnia.
Dziennikarze lokalnego portalu internetowego LM.pl poinformowali, że ofiarą wypadku był 47-letni mężczyzna. Uderzył w niego 64-letni kierowca jadący nissanem. Z dostępnych relacji wynika, że dramat miał rozegrać się bezpośrednio na wyznaczonym przejściu dla pieszych. Poszkodowany nie miał najmniejszych szans i zmarł na ulicy.
Wypadek na DK25. Ogromne utrudnienia dla kierowców
Droga krajowa nr 25 jest jedną z najważniejszych tras w regionie. Z powodu wypadku kierowcy utknęli w korkach, zorganizowano w tym miejscu ruch wahadłowy. Dopiero w okolicach godziny 23:00 służby ponownie umożliwiły płynny i swobodny przejazd.
Śledczy ustalają przyczyny potrącenia na DK25
Prowadzący sprawę śledczy próbują teraz szczegółowo odtworzyć przebieg tych dramatycznych minut. Funkcjonariusze ustalają, dlaczego pieszy znalazł się wtedy na jezdni oraz czy siedzący za kierownicą 64-latek miał w ogóle szansę na skuteczną reakcję. Na chwilę obecną nie ma informacji na temat stanu trzeźwości kierującego oraz dokładnych szczegółów tego uderzenia.