Twórcy podkreślają, że nie jest to klasyczna rekonstrukcja historyczna. Historia została opowiedziana w teatralnej formie, z wykorzystaniem piosenek zespołu Maanam oraz nowoczesnej choreografii.
- My nie staramy się robić laurki ani nikogo szokować. Chcemy opowiedzieć historię ludzi, którzy ciężko pracowali, a mimo to nie mogli godnie żyć. To opowieść o godności i buncie przeciwko niesprawiedliwości - mówi reżyser spektaklu Jerzy Jan Połoński.
W spektaklu pojawia się historia dwóch braci: jeden wierzy w system, drugi się przeciwko niemu buntuje. Konflikt między nimi ma pokazać dylematy ludzi żyjących w czasach powojennej Polski.
Twórcy liczą, że taka forma przedstawienia pomoże dotrzeć także do młodszego pokolenia, dla którego wydarzenia z 1956 roku są już bardzo odległą historią.
- Chcemy przypomnieć młodym ludziom, czym był Poznański Czerwiec. Muzyka, choreografia i forma spektaklu mogą sprawić, że ta historia stanie się bliższa i bardziej zrozumiała - mówi aktor Mariusz Ostrowski.
W spektaklu wykorzystano zarówno znane utwory Maanamu, jak i mniej oczywiste piosenki zespołu. Obok scen dramatycznych pojawią się też momenty lżejsze, a całość ma – jak zapowiadają twórcy - prowadzić widza od uśmiechu po refleksję.
Spektakl powstał również z okazji jubileuszu Teatru Muzycznego w Poznaniu. Instytucja została utworzona właśnie w 1956 roku, kilka tygodni przed wydarzeniami Poznańskiego Czerwca.
- To ważna historia dla miasta i dla naszego teatru. Wiele osób z zespołu ma w rodzinach uczestników tamtych wydarzeń. Dlatego ten spektakl jest dla nas bardzo osobisty - podkreśla dyrektor Teatru Muzycznego Przemysław Kieliszewski.
Premiera „Rewolty” odbędzie się w Teatrze Muzycznym w Poznaniu 14 marca, w roku 70. rocznicy robotniczego protestu z czerwca 1956 roku.