Śledczy odkryli, że 31-latek od dłuższego czasu zarabiał na internetowym handlu specyfikami. Za pomocą znanych platform sprzedażowych przyjmował zlecenia na preparaty na potencję oraz sterydy anaboliczne, które następnie wysyłał do klientów w kraju i za granicą. Podczas zatrzymania okazało się, że w swoim mieszkaniu urządził nielegalny magazyn z prawdziwego zdarzenia.
Ujawniliśmy i zabezpieczyliśmy kilkaset opakowań z zawartością łącznie 147 016 tabletek, 4 111 fiolek do iniekcji, 112 saszetek z zawartością żelu do spożycia o wartości czarnorynkowej ok. 400 tys. zł. - mówi Maciej Święcichowski z wielkopolskiej policji.
Funkcjonariuszom udało się również zablokować dostarczenie 26 paczek wysłanych przez mężczyznę poprzez paczkomaty.
Asortyment 31-latka obejmował głównie preparaty stymulujące hormony. Wśród nich znajdowały się anaboliki, czyli syntetyczne odpowiedniki testosteronu, często stosowane przez osoby pragnące w krótkim czasie zwiększyć masę i siłę mięśni.
Usłyszał zarzut z art. 124 Ustawy o prawie farmaceutycznym za który grozi do 2 lat więzienia - mówi Święcichowski.
Wobec podejrzanego zastosowano dozór policyjny z obowiązkiem stawiennictwa dwa razy w tygodniu. Mężczyzna otrzymał również zakaz opuszczania kraju.