Miał oświadczyć się ukochanej. Teraz rodzina szykuje mu pogrzeb. Kacper miał tylko 19 lat

2026-08-21 21:29

Kacper S. miał zaledwie 19 lat i wielkie plany na przyszłość. Wkrótce zamierzał oświadczyć się swojej partnerce. Niestety, zamiast uroczystych zaręczyn, bliscy organizują teraz jego pogrzeb. Tragiczny finał miał miejsce po lokalnym festynie, na którym bawił się z przyjaciółmi. Okoliczności jego śmierci wciąż pozostają niejasne. W rozmowie z „Super Expressem” ojciec zmarłego podkreśla, że chce poznać prawdę o tym, co dokładnie się wydarzyło.

Kacper kupił quada i motor

19-latek pochodził z okolic Sierakowa (woj. wielkopolskie). Zakończył już edukację i zarabiał, pomagając sąsiadom. Odłożone pieniądze pozwoliły mu spełnić motoryzacyjne marzenie. Miesiąc temu nabył crossowy motocykl oraz quada. To właśnie pojazdy mechaniczne były jego największym zainteresowaniem.

Nie zabraniałem mu tego, bo zawsze był ostrożny – mówi jego tata, Krzysztof S.

Tragicznego dnia Kacper udał się ze znajomymi na pobliski festyn. Zabawa trwała do późnych godzin nocnych. Około 2:00 chłopak wrócił na swoją posesję.

Przywieźli go koledzy autem – mówi „Super Expressowi” ojciec chłopaka.

Nic nie zapowiadało dramatu, który miał się wkrótce rozegrać.

Tajemnicze wyjście z kaskiem

Po chwili 19-latek postanowił opuścić dom po raz kolejny. Tym razem wsiadł jednak na swojego quada. Rodzina nie ma pojęcia, jaki był powód tej decyzji.

Jak relacjonuje w rozmowie z dziennikarzami pan Krzysztof, Kacper pojawił się jedynie w pokoju swojego młodszego brata, mając już kask na głowie, po czym po prostu wyszedł.

Młody mężczyzna ponownie skierował się na teren festynu. Dalszy przebieg wydarzeń jest obecnie przedmiotem dochodzenia prokuratury i policji. Wiadomo jedynie, że po godzinie drugiej wsiadł na czterokołowca i wjechał do lasu. Tam doszło do wypadku. Ciało 19-latka odnaleziono w pobliżu drzewa, niedaleko posesji należącej do sołtys wsi. Na ratunek było za późno. Kacper doznał rozległych obrażeń głowy.

Gdy go znaleziono, quad jeszcze był jeszcze włączony, a kask leżał obok, bez uszkodzeń – mówi tata Kacpra.

Ojciec Kacpra szuka sprawiedliwości

Śmierć nastolatka owiana jest tajemnicą. Z relacji, które dotarły do pana Krzysztofa, wynika, że jego syn mógł opuścić teren zabawy w czyimś towarzystwie.

Po pierwsze mam pretensje, że nikt nie zabrał mu kluczyków, a po drugie, jeśli ktoś z nim jechał, to dlaczego uciekł? Bardzo chcę się dowiedzieć prawdy – mówi mężczyzna.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Szamotułach. Czynności śledcze toczą się w kierunku nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym (art. 177 par. 2 kk).

W toku śledztwa przeprowadzono sekcję zwłok kierującego quadem. Bezpośrednią przyczyną jego śmierci były rozległe obrażenia głowy, pobrano krew celem dalszych badań na zawartość alkoholu we krwi – mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Również wielkopolscy mundurowi nie zamykają żadnego ze scenariuszy.

Okoliczności tego wypadku są dość tajemnicze. Postaramy się wspólnie z prokuratorami to zweryfikować i wyjaśnić. Zagadka tego wypadku musi być rozwiązana – zapewnia naszą dziennikarkę mł. inspektor Andrzej Borowiak z Wielkopolskiej Policji.

Niedoszłe zaręczyny i pogrzeb

Zmarły miał przed sobą całe dorosłe życie. Znajomi zapamiętają go jako pełnego pasji młodzieńca, który snuł konkretne plany. W najbliższym czasie zamierzał poprosić o rękę swoją dziewczynę.

Niestety, zamiast wybierać pierścionek i przygotowywać się do ślubu, jego bliscy zmuszeni są organizować uroczystości żałobne.

Pogrzeb tragicznie zmarłego 19-latka zaplanowano na czwartek, 22 sierpnia.

Tędy za dwa lata pojadą tramwaje. Ruszyła budowa trasy na Szwederowie