Jak wyjaśnia specjalista od grzybów, latem również występuje charakterystyczny wysyp, przypadający głównie na czerwiec i lipiec.
- Panuje przekonanie, że grzyby znajdziemy głównie jesienią, natomiast jest też tak zwany wysyp letni. Zaczyna się gdzieś w czerwcu i lipcu, kiedy mamy zwiększone ilości opadów deszczu. W tej chwili po fali upałów wszystko trochę przyhamowało, ale prognozy wskazują, że wysyp letni jeszcze przed nami - mówi ekspert prof. Marcin Jakubowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Latem w lasach pojawiają się przede wszystkim kurki, które jako pierwsze reagują na wilgotną pogodę.
- Już pojawiły się doniesienia, że jest ich całkiem sporo, choć podczas ostatnich upałów część z nich po prostu przeschła. Wysokie temperatury zatrzymują wzrost grzybów, a przy silnych upałach nowe owocniki w ogóle się nie pojawiają - tłumaczy.
Poza kurkami w czasie letniego wysypu można znaleźć także borowiki, zwłaszcza borowika usiatkowanego, a także koźlarze - babkę, grabowego i czerwonego.
Ekspert przypomina jednak, że lato to również okres pojawiania się najbardziej niebezpiecznego grzyba występującego w Polsce.
- Muchomor sromotnikowy jest związany właśnie z letnim pojawem i występuje także jesienią. Największe zagrożenie dotyczy osób zbierających grzyby blaszkowe. Najczęściej dochodzi do pomyłek z gołąbkiem zielonawym - ostrzega.
Zdaniem specjalisty krótkie fale upałów nie powinny odbić się na jesiennym sezonie grzybowym.