Trzymał na rękach umierające dziecko. Chwilę później wydarzył się cud!

2026-07-02 13:00

Trzydniowy noworodek zakrztusił się mlekiem i przestał oddychać. Liczyła się każda sekunda, a zrozpaczony ojciec biegał po ulicy i błagał o pomoc. Na szczęście była blisko. Szczegóły w artykule.

Bosa stopa niemowlęcia na jasnym kocyku. O dramatycznej akcji ratunkowej w Poznaniu przeczytasz na Eska Poznań.
Autor: Wygenerowane przez AI

O dramatycznej sytuacji w Poznaniu poinformowali policjanci. Pod koniec czerwca, niedaleko stacji paliw przy ulicy Naramowckiej w Poznaniu, mundurowi zauważyli, że z jednego z zaparkowanych samochodów wybiegł zrozpaczony mężczyzna. Gdy zauważył patrol, od razu podbiegł do mundurowych.

Zdenerwowany ojciec poinformował policjantów, że jego zaledwie trzydniowe dziecko przestało oddychać - mówi podkomisarz Łukasz Paterski z poznańskiej policji. 

Nie było chwili do stracenia. Jeden z funkcjonariuszy natychmiast przejął noworodka od matki. Niestety, sytuacja była krytyczna, bo maleństwo było sine i nie oddychało. Okazało się, że chwilę wcześniej noworodek był karmiony. Policjant od razu przeszedł do działania.

Zastosował odpowiednie czynności ratunkowe mające na celu udrożnienie dróg oddechowych - mówi Paterski.

Już po krótkiej chwili noworodek odzyskał oddech. Choć nadal nie reagował na głos, zaczął odpowiadać na bodźce dotykowe, otworzył oczy i pojawiły się pierwsze oznaki poprawy jego stanu. W tym samym czasie policjantka zabezpieczyła sprzęt medyczny oraz wezwała na miejsce medyków.

Po przybyciu ratowników dziecko wraz z matką zostało przetransportowane do szpitala, gdzie trafiło pod specjalistyczną opiekę lekarzy - kończy Paterski, który podkreśla, że ta interwencja pokazuje, jak ogromne znaczenie mają profesjonalne przygotowanie, doświadczenie i umiejętność zachowania zimnej krwi w sytuacjach zagrożenia życia. 

Rodzice noworodka mieli ogromne szczęście, że w krytycznym momencie trafili na policjanta posiadającego wysokie kwalifikacje z zakresu pierwszej pomocy oraz wieloletnie doświadczenie w działaniach ratowniczych.

Czy w Lubieszynie znów zatankujemy taniej?